reklama

Marcowe mamy 2021

reklama
A ja wczoraj podjęłam kolejną próbę usypiania w łóżeczku bo przecież mój panicz tylko na rękach usypia🤷‍♀️ I uwaga!
Trwało to równo godzinę ale zasnął 🎉 Obyło się nawet bez płaczu. Nie wiem czy to przypadek czy nie ale będziemy to kontynuować. Może w końcu uda się żeby zasypiał w łóżeczku, chociaż na noc. Bo w dzień to wątpię żeby się położył dobrowolnie. Jak wstawał w lozeczku i zaczynał marudzic to nachylałam się,przytuliłam, pocało.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ja próbowalam równe 2 tygodnie, no ale były takie wrzaski, że dosłownie obawiałam się, że gardło jej wysiądzie. Jak już był taki mega płacz, to ręce, przytulaski, uspokoiła się i próba odłożenia. No ale niestety znowu ryk. Mimo, że chciałam jej pokazac, iż jestem, mogę zabrać na ręce, utulić, pocałować.. niestety bez efektu. A w łóżeczku to dopiero zgroza.. zostawiłam ją na minutę. Lila przy barierkach skierowana w strone gdzie śpię i taki żałosny płacz 😭 ' mamoo'. No nie wyobrażam sobie, żeby nie reagować.. zresztą ostatnio czytałam gdzieś na grupie że babka zostawia przez godzinę samego sobie pozostawionego malca , płaczącego. I jak to ujęła ma dość tego' wycia' i czy są sposoby, żeby sam zasypiał ale nie na rekach.. no ludzie 😠😠😠.
Ten wpis może nie brzmieć po polsku, ale póki mała śpi to chce trochę nadrobić 😊
Nie no, mi by serce pękło gdyby mój synek miał tak płakać. Ja tam zawsze muszę wziąć na ręce, wytulic i wycałować😁
 
Ja próbowalam równe 2 tygodnie, no ale były takie wrzaski, że dosłownie obawiałam się, że gardło jej wysiądzie. Jak już był taki mega płacz, to ręce, przytulaski, uspokoiła się i próba odłożenia. No ale niestety znowu ryk. Mimo, że chciałam jej pokazac, iż jestem, mogę zabrać na ręce, utulić, pocałować.. niestety bez efektu. A w łóżeczku to dopiero zgroza.. zostawiłam ją na minutę. Lila przy barierkach skierowana w strone gdzie śpię i taki żałosny płacz 😭 ' mamoo'. No nie wyobrażam sobie, żeby nie reagować.. zresztą ostatnio czytałam gdzieś na grupie że babka zostawia przez godzinę samego sobie pozostawionego malca , płaczącego. I jak to ujęła ma dość tego' wycia' i czy są sposoby, żeby sam zasypiał ale nie na rekach.. no ludzie 😠😠😠.
Ten wpis może nie brzmieć po polsku, ale póki mała śpi to chce trochę nadrobić 😊
.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ja próbowalam równe 2 tygodnie, no ale były takie wrzaski, że dosłownie obawiałam się, że gardło jej wysiądzie. Jak już był taki mega płacz, to ręce, przytulaski, uspokoiła się i próba odłożenia. No ale niestety znowu ryk. Mimo, że chciałam jej pokazac, iż jestem, mogę zabrać na ręce, utulić, pocałować.. niestety bez efektu. A w łóżeczku to dopiero zgroza.. zostawiłam ją na minutę. Lila przy barierkach skierowana w strone gdzie śpię i taki żałosny płacz 😭 ' mamoo'. No nie wyobrażam sobie, żeby nie reagować.. zresztą ostatnio czytałam gdzieś na grupie że babka zostawia przez godzinę samego sobie pozostawionego malca , płaczącego. I jak to ujęła ma dość tego' wycia' i czy są sposoby, żeby sam zasypiał ale nie na rekach.. no ludzie 😠😠😠.
Ten wpis może nie brzmieć po polsku, ale póki mała śpi to chce trochę nadrobić 😊
No Jasiek też zawsze płakał w lozeczku dlatego nie usypial w nim. Ja nie jestem w stanie słuchać jego płaczu. Wczoraj akurat tak nam się udało. Dziś też spróbujemy. Zobaczymy jak będzie.
 
reklama
A to mój chyba taki mały ziemniak będzie 😉
Dobre :D to moja by za chleb zabiła, nie da się zjeść kanapki przy niej. I pije bardzo dużo wody, macie może dziewczyny jakiś kubek który nie kapie? Mam taki z rurką z obciążeniem z canpolu ale przez tą rurkę wszystko się wylewa. A chciałam jej zostawiać ten kubek na macie żeby piła kiedy chce. Jakieś pomysły?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry