• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Marcowe mamy 2021

Może być tak, że jak złapie równowage to szybko dojdzie do chodzenia. Kolega Tomka z porodówki wszystko robił jako pierwszy-raczkowanie, siadanie, stanie bez trzymanki, ale z chodzeniem Tomek wyprzedził go o dwa tygodnie.
Jeśli fizjoterapeutycznie dziecko jest ok, to jego ciało robi postępy w takim czasie w jakim jest na to gotowe, a na chodzenie ma czas do chyba 18 miesiąca życia. I ważne też, żeby długo raczkowało i ćwiczyło mięśnie brzucha. Tomek raczkuje od 3,5 miesiąca, wcześniej pełzał-mam nadzieje, że to wystarczy.

A Nastka może zbiera siły, żeby od razu biegać, a nie rozpierdywać się z jakimś ostrożnym tuptaniem 😂

Chyba tak, bo jak coś przepycha to leci jak taran 😂😂😂 też nam to samo fizjo mówiła, że chodzenie to nie wyścigi i to ona musi czuć to.
 
reklama
No różni są ludzie 🤨. U nas takie leżanki jak trwały 5 minut to już to było za długo. A mała moja tak w 2 minucie się rozkręcała, no i to tak konkretnie, że branie na ręce, tulenie, całus I próba wspólnego zasypiania.. no ale nie dało rady. Wiedziałam, że po pierwszym razie może nie wyjść dlatego kontynuowaliśmy to , ale w końcu odpuściłam. Więc nie każde dziecko da się i chce się przestawić. Takie jest moje zdanie i drażni mnie bardzo stwierdzenie ' taka duża a zasypa na rękach' 😠

Ja to bym chciała aby Nastka mi zasypiała na rękach, a nie męczyła cyce 😂
Po dzisiejszej nocy to mam dwa do pępka flaki wymemłane, bo chyba dalej ząbkuje gdyż z krzykiem co godzinę miałam pobudki, albo nawet i nie co godzinę 🤯🤯 ogólnie bez kawy dziś nie ujadę 😂
 
Ja to bym chciała aby Nastka mi zasypiała na rękach, a nie męczyła cyce 😂
Po dzisiejszej nocy to mam dwa do pępka flaki wymemłane, bo chyba dalej ząbkuje gdyż z krzykiem co godzinę miałam pobudki, albo nawet i nie co godzinę 🤯🤯 ogólnie bez kawy dziś nie ujadę 😂
O to u nas identycznie. Jakby się dało uspac dziecko na rękach ach każdy mógłby to zrobić wtedy a cycki tylko mama ma :/ ja nie wiem jak ona będzie leżakowac w żłobku sama. Chociaż może szybko ją tam nauczą, w gronie innych dzieci zapomni o mamie :D
 
Mój chodzi i podejrzewam, że za około 2 tygodnie porzuci raczkowanie niemal zupełnie. Było tak, że długie tygodnie stał bez trzymanki, ale nie próbował chodzić i nagle w niedziele zrobił przez przypadek 3 kroczki. Później na tydzień zapomniał o tym i w kolejną niedziele po prostu przeszedł świadomie pół metra. W ciągu następnego tygodnia zrobił duże postępy i widać było z dnia na dzień że coraz mniej się chebocze. Dziś już nie liczę ile razy w ciągu dnia spaceruje, bo robi to nieustannie jak wstanie przy czymś. Nadal traci równowagę i pacnie na tyłek, ale potrafi już np. iść i kopać piłkę.
Od czasu samodzielnego stania do pierwszych kroków mineło chyba z 2 miesiące, a od pierwszych kroków do kopania piłki 3,5 tygodnia.
O kurde, rewelacja, szybko ten Twój Tomuś idzie do przodu😀
 
No różni są ludzie 🤨. U nas takie leżanki jak trwały 5 minut to już to było za długo. A mała moja tak w 2 minucie się rozkręcała, no i to tak konkretnie, że branie na ręce, tulenie, całus I próba wspólnego zasypiania.. no ale nie dało rady. Wiedziałam, że po pierwszym razie może nie wyjść dlatego kontynuowaliśmy to , ale w końcu odpuściłam. Więc nie każde dziecko da się i chce się przestawić. Takie jest moje zdanie i drażni mnie bardzo stwierdzenie ' taka duża a zasypa na rękach' 😠
Też uważam, każde dziecko jest inne i nie da się go nauczyć pewnych rzeczy. Myślę, że niektóre dzieci po prostu muszą dorosnąć do samodzielnego zasypiania i tyle. My próbowaliśmy jak mały skończył 6 mies.i nie było opcji żeby zasnął w łóżeczku. Odpuscilismy. Nie mam zamiaru stresować dziecka po to żeby chwalić się ze moje dziecko zasypia samo. Wczoraj zasnął w łóżeczku bez płaczu ale jeśli będzie płakał to nie będę go usypiać na siłę i będzie zasypiał na rękach. I niech gadają sobie wszyscy, że mną rządzi, że trochę popłacze i się nauczy. Mam to gdzieś. Przyjdzie czas to będzie zasypiał sam i tyle.
 
No różni są ludzie 🤨. U nas takie leżanki jak trwały 5 minut to już to było za długo. A mała moja tak w 2 minucie się rozkręcała, no i to tak konkretnie, że branie na ręce, tulenie, całus I próba wspólnego zasypiania.. no ale nie dało rady. Wiedziałam, że po pierwszym razie może nie wyjść dlatego kontynuowaliśmy to , ale w końcu odpuściłam. Więc nie każde dziecko da się i chce się przestawić. Takie jest moje zdanie i drażni mnie bardzo stwierdzenie ' taka duża a zasypa na rękach' 😠
"taka duża" jakby kuźwa miała 5 lat 🤦‍♀️ Ludzie są nienormalni. Wtrącają się nic kompletnie nie wiedząc. Myślą, że wystarczy popatrzeć na ogół sprawy, ale często trzeba popatrzeć głębiej.
Np. Denerwuje mnie moja mama gadaniem " No mówiłam Ci, jak za późno jej dałaś jeść, albo jej nie dajesz wszystkiego do spróbowania to potme Ci nic nie będzie jadła i będzie niejadkiem" 😡 Bo ona już mi mówiła, że od 4 miesiąca można dziecku rozszerzać dietę itp, że ona tak Milence dawała słoiczki. A ja jej mówię, że ok, można, ale zalecenia są m, że najlepiej zacząć po 6 Msc, do tego czasu mleko w zupełności wystarczy. Mówię jej, że Nela pięknie je, ale jest wybredna co do konsystencji, że banana rozgniecionego nie zje, bo jest śliska, a ona w weekend mówi " dziwne, inne dzieci normalnie jedzą i lubią Banany, zaraz sprawdzimy". Poszła po banana, rozgniotla go i dała Nelce, Nela od razu wypluła i jej mówię " mówiłam Ci, ale a Ty wiesz lepiej, Nela ma dopiero 10 Msc i ma prawo nie jeść wszystkiego, a kolejna sprawa to trzeba sprawdzić głębiej, bo może jej coś przeszkadzać w buzi albo może mieć za małe napięcie języka". No ale weź tu się dogadaj. Niech każdy decyduje o swoim dziecku, bo żadna matka nie chce dla niego źle.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry