reklama

Marcowe mamy 2021

reklama
O losie tydzień mnie nie było, a tu milion stron do nadrobienia🙃. Byliśmy na wsi 300 km od domu ja, Remek i pies. Było super. Podróż bardzo fajna, a u babci pełny przewrót w domu. Moje dziecko obiło się z każdej strony, nos zdarty, ze trzy guzy na głowie i do tego brudny jak nigdy, ale jaki szczęśliwy 😃. Zabieram się za czytanie.
 
Dziewczyny, to przestaje być zabawne. Wczoraj mówiłam, że mam z głowy obowiązki małżeńskie, bo mąż raczył się z moim tatą bimberkiem, ale od tego całego analizowania i opowiadania trochę nabrałam ochoty, a dziś wpadł mój chrzestny z innym bimberkiem i siedzą z moim i degustują 😑 mam energię, która ujścia nie znajduje 😂
Idź wyszoruj fugi pod prysznicem to Ci wszystko szybko przejdzie :D a energię spożytkujesz :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry