Mój na pewno chce wrócić do sypialni bo ja śpię z mała a on na dole

I już jak teraz cały czas gadał , że nie może się doczekać aż wróci do siebie i codziennie zabierał ją do nowego pokoju żeby jej pokazać , że takie coś jest mimo że tam jest tylko szafa jak na razie i namiot tipi nie złożony.
I doczekał się w końcu,Pan zrobił łóżko dla Igi, przyszło wczoraj

Więc jak wróci to będzie skręcanko i dekorowanie do końca i zaznajomienie z nowym pokojem i może uda się razem położyć w swoim łóżku

A tak w innym temacie to ta pogoda która jest obecnie jest boska...pół dnia na polu, moje dziecko prawie nie marudzi...no normalnie bajka teraz
Oooo mam to samo, już nie raz zwracałam mu uwagę , że ja też mogę mieć gorszy dzień i nie jestem klaunem aby tylko się uśmiechać non stop ale mężczyznom chyba ciężko zrozumieć , że my też mamy "gorsze' dni...
Będzie dobrze