Są też inne zaburzenia jak mutyzm, mutyzm wybiórczy, afazja psychomotoryczna itd - ale tym zajmuje się już psychiatra. Ja nie jestem kompetentna. Z opisu widać rzeczywiście cechy dziecka ze spektrum autyzmu oraz na pewno zaburzenia integracji sensorycznej. Bardzo przykre, że rodzice tego nie widzą.

Nawet nie łączą faktu, że przecież z jakiegoś powodu ma nauczanie domowe (pewnie chodzi Ci o indywidualne?). Straszne. Biedne dziecko i jego szkoda, bo nie otrzymuje pomocy, której bardzo potrzebuje. Szkoda, że rodzice nie patrzą w przyszłość i nie myślą o życiu tego dziecka. Jak sobie poradzi potem? A po 8. klasie co niby planują? Chcą go zamknąć na całe życie samego w domu? Bardzo, bardzo smutne.
Najgorsze, że gdyby dostał pomoc na czas, pewnie jeszcze w przedszkolu, to być może teraz byłby specyficznym, ale nieźle funkcjonującym dzieckiem, które normalnie by w szkole chodziło na zajęcia z rówieśnikami. Tacy rodzice działają na szkodę tak naprawdę i odbierają dziecku możliwość na normalne życie teraz i w dorosłości. Bardzo przykre.
Powodzenia. Ja bym chyba nie mogła pracować jako nauczyciel, bo nie wytrzymywałabym psychicznie, że nie mogę pomóc. Sto razy bardziej wolałabym w szkole specjalnej jako nauczyciel pracować czy terapeuta. Bo tam są dzieci, którym można pomóc i których rodzice chcą pomocy.
Nic bardziej mnie nie drażni niż rodzice, którzy pomocy nie chcą i wolą skazać dziecko na tragiczne życie. Wiem, że nie robią tego świadomie najczęściej, ale zabiłaby mnie moja bezradność. Współczuję.

I dzięki.

Robię to, co muszę. Takie wylosowałam karty w życiu i takimi gram.

Kocham moje dziecko. I w sumie nic więcej chyba nie trzeba dodawać.

Kocham ją i jest dla mnie najważniejsza. I nigdy nie będzie dla mnie powodem do wstydu.