Ja czytałam ten artykuł. Moja córka ma padaczkę, nadpobudliwość ruchową i autyzm wczesnodziecięcy. Należy wziąć pod uwagę, że przyczyn ASD tak naprawdę wciąż nie znamy. Jest wiele teorii jak genetyka (to na pewno, znam bliźniaków oraz wiele rodzeństw, które mają ASD), jak niedobór witaminy D u dziecka (naukowcy nie wiedzą, czy niedobór wit D powoduje autyzm czy odwrotnie - autyzm powoduje problemy z przyswajaniem witaminy D, natomiast zauważyli zbieżność, że dzieci z ASD mają jej bardzo niski poziom i słabo przyswajają), branie antybiotyku w ciąży, zapalenie pęcherza w ciąży, branie żelaza w ciąży w I trymestrze i wieeeele, wieeele innych.
I tak naprawdę trzeba by wziąć pod uwagę, że ASD to tak naprawdę spektrum zaburzeń. To nie jest jedno zaburzenie. To jest wiele zaburzeń wrzucone do jednego wora, bo nie wiadomo, jak je rozgraniczać i diagnozować. Dlatego są tam i dzieci zupełnie niekomunikatywne, które są w swoim świecie, jak i dzieci komunikatywne, mówiące, które są "dziwaczne", dzieci z izmami i bez, dzieci, które od urodzenia źle się rozwijały lub były opóźnione, jak i takie, które np. do 3-go roku życia rozwijały się normalnie, a potem nagle się zaczęły cofać i tracić umiejętności itd. Tego jest masa. I trudno powiedzieć, który typ co wywołuje, czemu, jak i gdzie w tym spektrum wyląduje dziecko.
Fakt jest, że dwoje na sto urodzonych dzieci, czyli co pięćdziesiąte dziecko rodzi się z ASD. I wcale to nie jest tak, że tych dzieci jest więcej - ASD to dość nowy twór. Jeszcze w latach 80. te dzieci diagnozowano jako schizofreników dziecięcych. Później diagnozowano tylko dzieci, które miały niepełnosprawność intelektualną co najmniej w stopniu znacznym. Dzieci w normie intelektualnej były po prostu "dziwolągami", były "nienormalne, jakieś dziwnie się zachowujące" albo "trudne, niegrzeczne" itd. W tej chwili te dzieci też się diagnozuje zamiast szykanować i dostają pomoc. Nie wzrosła liczba dzieci rodzących się z ASD, wzrosła liczba diagnozowanych dzieci po prostu.

Trochę popłynęłam, ale temat mi bliski po prostu.
Czy paracetamol zwiększa ryzyko urodzenia dziecka z ASD/ADHD? Nie wiem. Może. Tak jak wiele innych czynników, które wg naukowców to ryzyko zwiększają. A może te dzieci są po prostu błędem w ewolucji.
Myślę, że ciążowych tak nie sprawdzają, przecież nie daliby rady, każda ciężarna bierze L4 prędzej czy później. I nie są głupi. Jak widzą, że pracuje w Biedronce, DHLu itd to wiedzą, czemu już w 5 tc dostała L4...