reklama

Marcowe mamy 2024

Przy pierwszej ciąży miałam niezła akcje - ale to akurat było na NFZ w przyszpitalnej przychodzi. Zadzwoniłam na początku marca żeby się umówić i pani mi mówi, że nie maja żadnych wolnych terminów i ze mam dzwonić na początku maja, bo będą zapisy na czerwiec 😂
Haha 🤣 żeby niedługo nie było tak że na poród też nie będą mieć wolnych terminów albo na za miesiąc 😅 można się śmiać jak się nie jest w takiej sytuacji 😃
 
reklama
Wystarczy poprosić o odmowę na piśmie. Wtedy zawsze znajduje się miejsce :)
Ja w pierwszej ciąży miałam covid i nie chcieli mnie zapisać na teleporadę w piątek przed weekendem, żeby lekarz wypisał mi skierowanie na test. Ja już zdesperowana, przerażona co będzie ze mną i młodym. Mama zadzwoniła i tak ich opier.. że za 5 minut zadzwonił lekarz.
O tym bym nie pomyślała. No więc otrzymanie pomocy i opieki lekarskiej zależy chyba od "odpowiedniego" podejścia pacjenta do lekarza. Człowiek nawet w ciężkiej sytuacji musi walczyć o swoje
 
Właśnie jak jest prośba na piśmie, to już jest dowód i trzeba przyjąć. Moja koleżanka e tamtym roku dzwoniła do przychodni, żeby umówić gorączkujące dziecko. Pani w rejestracji twierdziła, że w tym dniu jest to niemożliwe i umówiła na pojutrze. To koleżanka się wkurzyła i napisała z prośbą o przyjęcie mailem... nagle termin się znalazł tego samego dnia, trzy godziny później.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry