Myszko
Fanka BB :)
U mnie jeszcze nie ma okresu a ja już pijęza to u mnie alkoholizm juz stwierdzony bo gdy jednak w koncu przyszedl okres (po rekordowych 12dniach lutealnej!) to pomyslalam ze przynajmniej wina sie napije![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
U mnie jeszcze nie ma okresu a ja już pijęza to u mnie alkoholizm juz stwierdzony bo gdy jednak w koncu przyszedl okres (po rekordowych 12dniach lutealnej!) to pomyslalam ze przynajmniej wina sie napije![]()
Wiesz, ja swoją przygodę z wege zaczęłam ponad 17 lat temu i myślę, że teraz jest duuuużo łatwiej, plus ja jestem mniej restrykcyjna (zjem w miejscu, gdzie jest nie wege jedzenie, nie analizuję składów jak kiedyś). Także dla mnie wege to już teraz żaden problem i ograniczenie.
Dodam, że też nie jem glutenu (sporadycznie, jak mam ochotę sobie pozwolę).
ja bylam glupia i sie powstrzymalam tuz przed okresem a teraz az mi sie rece trzesaU mnie jeszcze nie ma okresu a ja już piję![]()
Podziwiam za determinację - za leniwa jestem na takie wyzwaniaNo jakieś tam burgerki warzywne jeszcze okej - szczególnie w Warszawie ale np. moja ulubiona wegańska knajpa się zamknęła ostatnio.
Swego czasu w McDonald's niby był wegański burger - ale jak przyszło co do czego to się okazało że sos jest jakiś śmietanowy i zdecydowanie nie wegański. Pominę już fakt, że w takich Biedronkach czy Lidlach mleko jest nawet w pieczywie. Przez jakiś czas były bardzo spoko batony vegan kitkat - łatwo dostępne bo w Żabkach. Też ich nie widuję. Jak się faktycznie nie jest wszystkich produktów odzwierzęcych (plus unika się glutenu bo syf), czyta się składy plus jeszcze jest się lewakiem, który np. nie zje w miejscu który łamie przepisy pracownicze (np. nie zjem w popularnym krowarzywa) to serio - wcale łatwo nie jest![]()
No ja właśnie od niedzieli mam taką ochotę na drinka lub piwo. Ale, że jestem w II fazie cyklu to sobie odpuszczam. Podświadomość mi nie pozwala wypić z czystym sumieniem.ja bylam glupia i sie powstrzymalam tuz przed okresem a teraz az mi sie rece trzesa![]()
Tak, ja również jak @julietta2 podziwiam za determinację. Ja chciałam spróbować wielokrotnie, chociaż wegeterianizmu. I moje pomysły kończyły się bardzo szybko a wraz z nimi cały zapał.No jakieś tam burgerki warzywne jeszcze okej - szczególnie w Warszawie ale np. moja ulubiona wegańska knajpa się zamknęła ostatnio.
Swego czasu w McDonald's niby był wegański burger - ale jak przyszło co do czego to się okazało że sos jest jakiś śmietanowy i zdecydowanie nie wegański. Pominę już fakt, że w takich Biedronkach czy Lidlach mleko jest nawet w pieczywie. Przez jakiś czas były bardzo spoko batony vegan kitkat - łatwo dostępne bo w Żabkach. Też ich nie widuję. Jak się faktycznie nie jest wszystkich produktów odzwierzęcych (plus unika się glutenu bo syf), czyta się składy plus jeszcze jest się lewakiem, który np. nie zje w miejscu który łamie przepisy pracownicze (np. nie zjem w popularnym krowarzywa) to serio - wcale łatwo nie jest![]()
Podziwiam za determinację - za leniwa jestem na takie wyzwaniaja w ogóle jestem z natury przekorna bardzo, bo jak słyszę od kogoś w pracy czy gdzieś wśród znajomych " o matko jak można jeść mięso" - to chodź normalnie na co dzień jem go niewiele, a w zasadzie to prawie w ogóle, to nagle wtedy dostaję chęci zjedzenia mięsa
jestem bardzo wolnościowym typem pt. niech każdy żyje jak chce i jak mu dobrze
gdyby sie komus mialo przydac - wydaje mi sie ze wit C i magnezem z B6 jednak rzeczywisce moze pomoc podniesc troche progesteron/wydluzyc faze lutealna.
W moim przypadku lutealna przez ostatnie kilka miesiecy ledwo dociagala do 10 dni a teraz mialam 12. oczywiscie mogla sie owulacja przesunac (choc temperatura na to nie wskazuje) ale w takim razie moj progesteron 10ng w 6 dpo bylby progesteron 10ng w 4dpo a to juz w ogole spoko. moja zryta bania ma tez druga opcje dlaczego moglo byc 12 dni bez okresu and to az wstyd sie przyznac![]()
ogólnie to dieta wegańska może tworzyć wiele niedoborów (na pewno żelazo, a resztę to nie pamiętam, bo mnie to z deczka nie interesuje skoro odrzucam ekstremizm w każdej formie, ale żadna skrajność nie jest dobra dla zdrowia) więc nadal pozostaję przy własnych poglądach, ze się nie da wszystkiego w 100proc. zaspokoić żarciemNie no jasne. Ja tylko nie lubię uogólniania - że na pewno nikt zdrowo nie je bo się nie da.
Czasem ma się świra i się dawolę czytać składy niż pakować w siebie jakieś niebotyczne ilości suplementów bez stwierdzonych niedoborów
a co ma Hiter wspólnego z jedzeniem wege czy zaspokajaniem potrzeb organizmu na witaminy kiedy połowę jedzenia się wyklucza, bo nie widzę analogii porównaniaHitler też żył jak chciał i jak mu było dobrze - przepraszam musiałam
Ciekawe. Ja teraz w kwietniu zamierzam przetestować opcję z ACC i witaminą A i E
ACC piłam od 3 do 7 dnia cyklu. Obecnie mam 10dc i dość mocno odczuwam podbrzusze - USG mam co prawda dopiero przed i po świętach, także zobaczymy czy coś to dało