Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
ale jak już ogarnę wszystko to wpadniemy na dłużej i opowiem jak było
:-)
)


no ale przy piątym to już będzie "mądrzejsza od radia". 
- rodzina 400km od niej,mąż na poligonie a ja jedyna jej znajoma). Prosiła o pajace to przywiozłam jej body bo kompletnie nie wiedziałam jak może taki pajac wyglądać ;-)
doszło do tego, że jak małżon przyjeżdża, to nie pokazuje się Tymonowi, tylko najpierw spokojnie je, wypije herbatkę a dopiero potem stawia czoło Potworowi.
no i wtedy Nygus przestaje mnie znać.
Nygus jak w ogrodzie rwie listki, pąki itd, to kompletnie nie robi sobie nic z mojego "nie wolno".
Jak mówiłam mu "nie wolno" i odciągałąm rączkę i tak kilka razy, to zaczął to traktować jako zabawę i specjalnie wyciągał patrząc na mnie i rechocząc 
No a ja jeszcze musiaąłm robić stanowaczą minę, ale w ogóle miał to gdzieś. No i na razie mówię "nie wolno" i po prostu odciągam jego uwagę od przedmiotu zainteresowania. Spróbujemy za kilka dni
.
No ale i tak się cieszę
Mam w porządku współpracowników, 17 minut samochodem do pracy, prorodzinną politykę firmy.
potem sie rozkrecił i zaraz zaczał marudzic bo sie okazało ze juz śpiący i musielismy się zawijac.W domu do wieczora sie obijałam po kanapie bo źlesię czuję od kilku dni - mam handrę i jest mi smutno.:-(juz kiedys miałam podobne samopoczucie - w liceum.... dobrze nie było:-(
miłego dnia dziewczynki
niestety jubilatka była marudna i śpiąca, ale spacer po dwórzu ją ożeźwił... nieisty zasmarkana jeszce ciagle jest i kaszle czasami w nocy (Giza, zdrówka dla Milenki i na pwno szybciutko nadrobisz zaległości)... może i ja wypróbuję tych inhalacji, bo czasami ma takie duszności, że się budzi... dzisiaj np. zobiła pobudkę o 4.30 i nie mogła zasnąć, mimo że dostała mleczko po pół godzinie... zasnęła po drugiej pół godzinie... za to chciała już wstawać 0 7.30, jednak dała się jeszce przekonać do drzemki i teraz odsypia...
i cosik zalatuje... udało mi się uratować 3/4 obiadku


dobrze, że mam jeszce siostry i mamę, to mi pomogły w przygotowaniach jedzonka na wczorajszą uroczystość

biega za dwie ręce i najlepiej na rękach u babć
mam nadzieję, że szybko się przekonaja do chodzenia, chociaż dzięki temu, że jeszcze tego nie opanowały zawsze możemy je zatrzymać i wskazać trasę


a jak nie to w środę, będziemy na USG brzuszka u naszej pediatry, to się wybadam co i jak



ale wiadomo po kim
;-)
dzis ide z nim do dermatologa bo cos wyszło mu na nóżce
u ans tez pogoda do dooopy a dzis zapowiada sie piekny dzionek
i biore Mele zeby wybrała sobie torta bo najwyzsza pora zamówic ;-)