weronikaa
19-03-2008 18-07-2009
Siwona - my mieszkamy w domu u rodziców, a pokój mam na parterze więc loooz
:-)
Pochwaliłam się pogodą i sie zwaliła, coś kropić zaczyna
a ja zaraz do Ginki muszę wychodzić 


Ale jeszcze zdążę wyprasować firaneczki bo już wyschły (nie lubie strasznie jak tak łyso na oknach)
:-)Pochwaliłam się pogodą i sie zwaliła, coś kropić zaczyna
a ja zaraz do Ginki muszę wychodzić 


Ale jeszcze zdążę wyprasować firaneczki bo już wyschły (nie lubie strasznie jak tak łyso na oknach)
A teraz .... dzieci pod "kloszem chowane", nieco bardziej zimno to już ubrane jak eskimosi, komputer, gry, TV szkoda gadać.
to widze na cc czekasz tak jak ja az sie akcja rozwinie;-)
,muszę jej pokarmu odciągnąc w razie co.Bo musimy jechac do banku i po małe zakupy.A taka pogoda
.Jutro znowu musiamy do szpitala jechac na usg brzuszka.:-(