reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

weronikaa spokojnej nocki Ci życzę:tak:! Swoją drogą chodzisz spać wcześniej niż moja Zuzia, hihi:-D:-D:-D

siwona
jeszcze trochę maamusiek przed Tobą:tak:;-):tak:;-)!

remeny
ale Ci dobrze...:tak:! Ja drugi dzień jestem sama w domku i wszystko na mojej głowie....:baffled: Dobrze, że od jutra weekend, bo wyjątkowo jestem zmęczona, buuuu:-(:-(:-(

asze ja tak miałam przy Zuzi: leżałam od połowy ciąży, bo szyjka zaczęła mi się skracać, a potem od 30 tc byłam na fenoterolu i isoptinie żeby donosić... No i tak sobie nosiłam, aż przenosiłam 12 dni - ale mam nadzieję, że u Ciebie tak nie będzie :-):-):-)! Nie ma nic gorszego, jak po terminie wszyscy do Ciebie wydzwaniają i pytają czy już... :no:
 
reklama
WOW KOLEJNE DZIECIACZKI NA ŚWIECIE :-)

MROWA , SKABA
GRATULACJE DLA WASZYCH POCIECH !!!

SABINCIA NAJLEPSZE ŻYCZENIA DLA NIKOSIA
W DNIU PIERWSZEJ MIESIĘCZNICY:-)
i zdrówka dla ciebie:-)

a ja juz po kontroli :tak:ciśnienie jak zwykle podwyższone na początku 140/120 :-( ale na szczęście gin wysłał mnie na patologię aby zrobili mi KTG i później zmierzyli ciśnienie i spadło na 125/80 więc puścił mnie do domku :-):-):-) oczywiście torbę wzięłąm do bagażnika bo jakby co to meżuś po pracy musiałby zasuwać przez pół Bydgoszczy po moje rzeczy:baffled: naszczęście się nie przydały:-):-)
teraz na kolejna kontrolę gin zaprosił za tydzień chyba że ciśnienie znowu będzie za duże (mierzyć mam codziennie) lub jesli w tym czasie urodzę :-D na razie wszystko ładnie sie przygotowuje do porodu:-)

a później mój maż zadzwonił do mojej mamy i powiedział zże leżę juz na porodówce i czeka co będzie dalej - trochę się kobitka zestresowała że juz jej pierwsza wnuczka jedną noga na świecie:-D:-D:-D
 
Dusia trzymam kciuki za jutro!!:-) daj znać jak już będzie po wszystkim:tak::tak:
Stefanna ja w tej ciąży byłam od 8 tyg na duphastonie, od 20 na fenoterolu, max dawka ( 16 połówek), zero wysiłku, leżenie - a teraz?? WIELKIE NIC!!!:wściekła/y: I już mnie wszyscy pytają czy to już?? no bo każdy wiedział, że jestem na podtrzymaniu....:baffled:
 
Asze bidulko najgorsze to czekanie :-( ale pewnie nawet się nie obejrzysz a maleństwo będzie wkrótce przy tobie:-):tak:

ja też czekam jak na zbawienie na poród od czasu jak dowiedziałam się że może być przed czasem:-D
 
Właśnie najgorsze to czekanie-ja też miałam powiedziane kiedyś tam,że będzie cc końcem lutego bo te moje krwawienia potem łożysko przodujące otem,że dziecko duże a pierwsza była cc to nie będą ryzykować-a teraz:angry:wszystko się unormowało,dziecko się obróciło,łożysko poszło w górę i mam czekać na akcję!!!A wszyscy już wiedzieli o tej końcówce lutego(a że dzisiaj prawie ost.luty to możecie wiedzieć jaike hotline mam)-i niby cierpliwie czekam:wściekła/y:
 
reklama
A wiecie co ja jestem zestresowana jak nie wiem co. portki na tyłku az mi sie trzesa .mama w Niemczech ja mam pod opieka jej blizniaczki i jutro Niko odsprzatałam cały pokoik nasz jest tam tak sterylnie , ze sama boje sie tam wchodzić hahaha :P Ale boje sie o karmienie jak cholera....:-(mam mleka jak na lekarstwo czyli prawie wcale a w dodatku jest przezroczyste no i nie wiem czy kupowac jakas mieszanke czy nie ale ja wiedzac , ze mam wrodzonego pecha zamroziłam worek duzy jeszcze tego pierwszego mleka z mysla na wszelki wypadek a jeszcze na dodatek zabieram jutro syncia i musze go od razu zostawic na godzinke z M bo musze pojechac zawiesc na uczelniem papiery od gin , która jutro łaskawie juz bedzie w pracy :) Chyba dzis nie zasne...:P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry