cicha
Mama VI.06 & III.08
Doris cos w tym jest bo u nas tez zapewniao, ze takiego malucha do 6-8 tygodnia (wiec nieco krocej niz piszesz) nie da sie rozpiescic a jedynie zapewnic mu potrzeby: bliskosci itp. Tak wiec nosic, przytulac bez wyrzutow sumienia i obaw. Ja tak robilam z Julkiem i problemow nie mielismy - choc fakt, ze Julek spal od pierwszego dnia w swoim lozeczu - bo jakos balismy sie go brac do siebie (wtedy maly by spal moze lepiej niz u siebie ale my wogole;-)) Teraz troche zaluje, ze lozeczka nie postawilam na kilka miesiecy u nas w sypialni ( z mala tak zrobimy) bo wydaje mi sie ze to tez lepsze niz od razu samodzielny pokoj.
Tak wiec dziewczyny rozpieszczajcie poki mozecie;-):-)
Tak wiec dziewczyny rozpieszczajcie poki mozecie;-):-)
;-))


ninja chyba czas na ciebie teraz
