Ale mamy pogode z samego rana

..pada,i pada...
Sabincia niewem co ci powiedzieć...wszyscy bysmy chcieli by Nikos czuł się juz coraz lepiej...Tyle lekarstw? ale to napewno dla jego dobra...I jak pisze
Kasia-s. wszystkoie cierpienia bedą wam wynagrodzone.. Jestem z tobą! I bądź silna..dla Niego!

(no i iałam tu przerwę..dzieci wstały..)
co do chrzcin..to my też z Alexem mielismy podobnie..bo musiałam iść do obecnego proboszcza (tez mieszkamy tu od prawie 2 lat..)o pozwolenie na chrzest w innej parafii..a woleliśmy w naszej poprzedniej...Ale było ok.,bez problemu..Teraz pewnie tez tam będziemy chrzcic..bo jak juz jedno..to i drugie..tymbardziej ze my nie mamy slubu,a tamten ksiądz zna nasza sytuacje..
A kiedy,to jeszcze niewiem ..

Kiedys był u nas pedietra..razem z położną (na partonażu)ale expresowo oglądnął małą,stwierdził.że dziewczya zuch,samo zdrowie...,a witaminki przepisze dopiero jak bedziemy na szczepieniu..Nie wydaje wam się wam rtochę za późno??

no i nawet niewiem gdzie tu dobrego ortopedę znaleźć ..

,po miesiącu robi się to usg??
dzis muszę z alexem pojechac go przebadac,(osłuchać),bo od jakiegoś czasu kaszle..i boję się by nic nie było na oskrzelach..

Ale to jak tatuś wcześniej wyjdzie z racy..bo nie mam auta...
lecę bo mała domaga się cyca...;-)