niekat
Fan(ka)
no i zapeszyłam:-(dzis wieczorem (przed kapielą) Marcel dał taki koncert zę nam uszy popuchły
biedaczysko prukał i płakał na zmianę a przed całym tym rykiem zrobił kupsko kwalifikujace jego pupe do mycia pod kranem
dziwne ze i tak go bolało
nie wiem juz sama.Jak leżał na brzuszku to chwilę był spokojny a potem jak śpiewałam mu kołysankę tez sie uspokoił ale z drugiej strony nie pomagało noszenie, bujanie i przytulanie...mam nadzieję że to nie nawrót kolek
Oby!!!
biedaczysko prukał i płakał na zmianę a przed całym tym rykiem zrobił kupsko kwalifikujace jego pupe do mycia pod kranem
dziwne ze i tak go bolało
nie wiem juz sama.Jak leżał na brzuszku to chwilę był spokojny a potem jak śpiewałam mu kołysankę tez sie uspokoił ale z drugiej strony nie pomagało noszenie, bujanie i przytulanie...mam nadzieję że to nie nawrót kolek
Oby!!!




). Jak jej dawałam cycusia to tak dziwnie jej w brzuszku "burgotało", brak bączków, ostatnią kupe zrobiła wczoraj o 16-tej, całą noc nic i do teraz dalej nic. W kąpieli był spokój, śmiała się ślicznie jak ją nacierałam oliwką, dałam cycusia na spanie a tu wyk!!! Wypiła łapczywie 50ml Plantex-u i dopiero wtedy zasnęła.