witam wszystie mamuski

dawno mnie tu nie bylo.. ale widze ze macie akurat temat butelek.. ja moja małą tez musialam przwyczaic do butelki bo studiuje jeszcze zaocznie.. i to byla przeprawa.. bo butelki do buzi nawet nie chciala wziasc... no to pierw byla akcja a moze inny smoczek?.. i po przeprawie z sylikonowymi wybralam gumowe... i z canpola byl za twardy jak sie okazalo:/ wiec wkoncu siadł Nuk.. i zjadla butle.. to byla radosc ale krótko trwala bo po jakims czasie byl problem z mlekiem modyfikowanym pluła i pluła... ale mama mi poradzila zebym ddodala z pol lyzeczki glukozy.. i zeczywiscie je ladnie od tej pory hehe...
nooo i chcialam sie wlasnie pochwalic ze mamy juz 1 zabka

i 2 inne sie juz"wydostają"

a jak tam wasze szkraby maja juz jakies ząbki?