Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nadia od poniedziałku jeździ w spacerówce, przynajmniej choc troche polezy i dopiero marudzi bo w gondoli to robiła mostki i darła sie w niebogłosy na całe osiedle, ludzie patrzyli na mnie jak na nienormalna, mała sie darła a ja dalej jechałam wózkiem - nie dam rady jej cała droge niesc, jest za ciezka
Na szczescie w spacerówce ciut lepiej.
No myslałam ze padne, rozumiem ze sa kolejki ale bez przesady, mozna czekac tydzien, dwa, miesiac, ale nie az tyle! Przeciez to małe dziecko. Jestem załamana
Spisałam sobie nazwisko tego lekarza i zaraz poszukam w necie czy nie przyjmuje prywatnie, pewnie bierze jak za zboże bo to w koncu kardiolog ale trudno, do wrzesnia to ja osiwieje z nerwów.
Smiesznie to wyglada
no to chyba naprawdę lepiej poszukać jakiegoś lekarza i iść prywatnie.
) ale po kapieli byla taka marudna ze szok
nakarmilam polozylam do lozeczka a ona dopiero zaczela.. przekrecala sie na brzuszek a pozniej zaczynala plakac.. wiec ja odwracalam i tak chyba ze 30 razy
az wkoncu wogole znudzilo jej sie lezenie w lozeczku wiec troche ja ponosilam ale to nic nie dalo.. ostatnio nie potrafi zasnac mi na rekach
wsadzilam ja wiec do hustawki.. i co? 3 minuty i dziecko spi;-) ewidentnie chcialo jej sie spac tyle ze nie mogla cos zasnac marudzila i przekrecala sie praktycznie z zamknietymi oczami
nie wiem co jej sie dzisiaj stalo..
trzeba zaczac sie przygotowywac do wyjazdu


a ja bez niej
eh jak mi się nie chce jechać na ta 18nastkę Roberta brata i zostawiać Patrycji :-(. Nie chodzi nawet o opiekę bo będzie z moją mamą, a one się lubią ;-) ale o fakt że w nocy będzie tak daleko
. Wyjeżdżamy jutro o 18, a o 5 już wracam do domciu ;-) tzn. Robert jedzie do pracy (w niedzielę przesada
ale szef bardzo prosił, jadą do Torunia i będą tam do wtorku) a ja do domciu, więc na ranne karmienie o 6 już będę ;-).
teraz tylko zostaly jeszcze u rak ale to juz innym razem;-)
