Tanu witaj:-)zagladaj do nas jak tylko czas ci na to pozwoli:-)
Jak na razie nie mam pomysłu na to co Martynka może robic w co ją ukierunkować,ciężko to wyczuć na razie.Z synem było tak że ja to bardzo chciałam żeby w piłkę grał bo sama kiedyś grałam i bardzo to lubię ale on wcale za piłką nie jest,chodził na basen ale pływak z niego kiepski i też dał sobie spokój w szkole od zerówki namawiano mnie na zapisanie go na chór,nawet przeszedł jakiś eliminacje ale ze względu na to że jest dzieckiem nadpobudliwym nie przyjęli go bo nie wystoi na próbach i takie tam.
Ja sama miałam wiele zainteresowań przedewszystkim ZHP(jeszcze wtedy Związek Harcerstwa Polskiego)to było moje zycie długo bardzo później kółko teatralne,chór tez parę lat w między czasie taniec,basen,shotokan (samoobrona) no i piłka nożna nalezałam do klubu stal-stoczni i klubików podwórkowych
Gratulacje dla Małgosi:-):-):-)