reklama

Marzec 2009

reklama
szkoda Ady - ale dobrze, że Ty jestes z nami. szkoda, że takim kosztem:zawstydzona/y: ja swoje prasuję od razu. nie ubie przed wyjściem.... wiem, że tak powinnam bo ładniej by wyglądały ale nie chce mi się czasu tracić. deski wyjmować... masakra
 
justyna moj tez tak robi;-).

A powiem wam cos smiesznego.
Moj szym przy smoczku ma taki lancuszek i kiedys w nocy mu zdjelam bo zaczepil mu sie na palcu i wymachiwal nim.
A ten cwaniak sie przebudzil wzial smoka do reki i udal sie w poszukiwaniu lancuszka,znalazl go na koncu lozeczka,wrocil na przod lozeczka smoka wlozyl do buzi w drogiej rece trzymal lancuszek i stekal.
Nie poszedl spac do poki nie przypielam tego lancuszka do smoczka:-D:-D:-D
 
ja nie cierpię prasować - i prasuję jak muszę, takich zwykłych ciuchów to nie prasuję wcale, tylko m koszule :sorry:
Jula właśnie próbuje mi komputer zdemolować - teraz stoi mi na kolanach i oklada mnie raczka, kochana coreczka ;-)
 
reklama
Ja też się dołączam do fanek prasowania, jest to jedyna czynność, która mnie wycisza, poza tym uwielbiam mieć wszystko w szafie poukładane i poprasowane, za to nienawidzę zmywać, niestety zmywarki nie mamy, i zmywa mąż
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry