Agusia1987
Entuzjast(k)a
Ja teraz trochę się muszę wyżalić
smutno mi jak nie wiem. Pokłóciłam się z mężem :-( na początku o jego rodziców, a jakiś tak rzeczy co jego mama mówiła itd. a później o samochód, od ponad miesiąca jest w naprawie, bo ten elektromechanik nic nie potrafi tylko nam karze jakieś części kupować np wiązkę do silnika która jak ja zobaczył na żywo się okazało że nie od tego silnika i wychodzi na to że mamy 3 wiązki a każda po ponad 200 zł
a na całość poszło już ponad 3000
a na końcu o nasze małżeństwo i powiedział "a kto chciał tego ślubu ja?" a ja się go spytałam a co nie chciałeś i powiedział że nie
. Teraz ja płaczę i mam doła strasznego:-
-(.
smutno mi jak nie wiem. Pokłóciłam się z mężem :-( na początku o jego rodziców, a jakiś tak rzeczy co jego mama mówiła itd. a później o samochód, od ponad miesiąca jest w naprawie, bo ten elektromechanik nic nie potrafi tylko nam karze jakieś części kupować np wiązkę do silnika która jak ja zobaczył na żywo się okazało że nie od tego silnika i wychodzi na to że mamy 3 wiązki a każda po ponad 200 zł
a na całość poszło już ponad 3000
a na końcu o nasze małżeństwo i powiedział "a kto chciał tego ślubu ja?" a ja się go spytałam a co nie chciałeś i powiedział że nie
. Teraz ja płaczę i mam doła strasznego:-
). Do tej pory prawie ubieraliśmy z synkiem choinki - jedną ponaddwumetrową i drugą tak mniej więcej 1,5m. Między czasie odrabialiśmy jeszcze z Kamilem lekcje. Zaraz chyba padnę, lecę pod prysznic, bo zamiast się umyć musiałam zajrzeć do Was (a tak wogóle to łazienkę okupuje mężulek... więc może zmykam się do niego dołączyć;-)).
cokolwiek nie przymierzyłam to mialam wrazenie ze patrze na słonia albo wieloryba jakiegos!!! ABSOLUTNIE NIC MI SIE NIE PODOBAŁO i tak strasznie sie zezłościłam....nie mam co na siebie włożyc a przy wigilijnym stole spotka sie cala rodzina i oczywiscie TESCIOWA, ktora napewno nie odmowi sobie skomentowania rozmiaru i kształtu mojego brzucha!!!

A co do klotni z mezem - czesto jest tak ze zaczyna sie od ******* a potem sie kumuluje z minuty na minute i dochodzi do absurdalnej wymiany zdan.Zapewniam cie ze maz chcial tego slubu,nikt go sila do oltarza nie ciagnal,chcial ci chyba tylko chwilowo dopiec-wiesz jak to w zlosci jest.Przespi sie i mu przejdzie.
Ja wymyslilam tunike czarna + bolerko zolte (takie sweterkowe) lub tunike czarna + turkusowa apaszke i turkusowe kolczyki.A najwazniejszy usmiech na twarzy i pewnosc siebie i nikt ci nie podkoczy,nawet tesciowa;-)