wydaje mi się że u mnie jest jeszcze jeden czynnik.. maż ma siostre która od początku mnie nie akcepowała a dla matki to jej córka zawsze bedzie najważniejsza i nigdy mnie nei bedzie traktować jak córkę...... ja jestem jedynaczką dlatego dla mojego taty mój mąz jest jak syn którego w końcu ma
maz też to docenia bo może z nim o wszystkim pogadać i wie ze nikt go nie bedzie krytykował
ale zawsze moge z nia pogadac o wszystkim a nawet o tesciowej czyli jej matce i w nie ktorych sprawach ona sie ze mna zgadza,bo wie jak jest.tak wiec kontakt z nia mam super:-)

