Melduje się i ja - nadal zmęczona

Mój syn ma manie wstawania o 2 w nocy i domaga się wtedy noszenia i rozmów do 3/3:30 :| Je co godzine, czasem co dwie.
Królowa - u mnie nie ma standardowego czasu karmienia. Daje małemu tak długo mlaskać aż sam wypluje albo zaśnie. Czasem trwa to 15/20 minut, a czasami 7 (z prawej piersi je krócej, bo szybciej mu leci

A co do dołków - aż taką traumą był poród dla Ciebie? Pomyśl, że dał Ci tyle szczęścia

Ja po 3 tygodniach nie pamiętam już bólu. Ale jak patrzę na mój brzuch to ...:/ nie wiem czy się odchudzać czy lepiej od razu w ciąże zajść
Asinka - i jak Ninka? cały czas o Was myślę i trzymam mocno kciuki, żeby przestała ulewać
Makunia - powodzenia

niech Ci się wykluje Wielkanocny pisklaczek
Noelka - nie znasz dnia ani godziny

Nie stresuj się tymi wodami. Na pewno wszystko jest ok. Maluch moze nie jest jeszcze gotowy na wyjscie (chociaż wiem jak to jest czekać na bobasa i mieć wywoływany poród - wkurzające uczucie, że Bobas nie chce opuścić brzucha)
Basiatoja - ja ściągam zawsze po porannym karmieniu, bo jak nie ściągnę, to samo leci:| Robię tak, że odciągam z tej piersi, z której jadł (jakby nie wyssał wszystkiego) i z tej nieruszanej. Zwykle 125 ml mam z dwóch piersi w ciągu 20 minut

Dalej nie ściągam bo nie mam do czego

A co do twardych piersi - położna kazała mi je obłożyć ciepłym ręcznikiem albo wziąć ciepły prysznic i dopiero ściągać/karmić, podobno łatwiej i szybciej leci
myszkatg - Gratuluje
Spokojnych świąt, smacznego jajka i mokrego Dyngusa Ciotki