Cześć dziewczyny wpadłam na chwilę bo moja siostra wzięła młodą na spacer

chwila dla siebie.
Za nami pierwsza wyprawa do dziadków (teściów...) na noc i to połączona z komunią u rodziny M. Pojechaliśmy tylko dlatego, że M. nie utrzymuje z tą rodziną kontaktu i a fajnie gdyby jego dziadek poznał swoją pierwszą prawnuczkę bo za dużo o ile w ogóle okazji nie będzie. Małej ta wizyta nie posłużyła, że tak płakała, że aż się zanosiła... werdykt padł że ktoś na nią urok rzucił..o ile nie wierzyłam w takie rzeczy to sytuacja była taka po powrocie do domu, że Pola płakała i nie spała kilka godzin, wykąpaliśmy ją, nie chciała jeść, M. próbował ją położyć spać a ja poszłam do wanny (bo się chyba zapalenia mięśni międzyżebrowych dorobiłam) i z łazienki słyszłam jak bidula strasznie, przeraźliwie płacze;( M. jak nie wierzył to za radą mojej mamy stwierdził, że trzeba spróbować wszystkiego bo nic nie pomagało a mała się zanosiła - opluł jej czoło (na odczynienie uroku) i mała uspokoiła się i usnęła w tej samej sekundzie.... nie wiem co o tym myśleć...
Poza tym ważymy 4200, podobno nie urosłyśmy ale mnie jak mierzyłam ją pozwijaną w domu to więcej wyszło niż w przychodni...
W nocy budzi się 2-3 razy, koło 1:00-2:00 i tak koło 4:30, jak się obudzi wcześniej na pierwsze jedzenie to wiadomo że pobudek więcej, w nocy nawet jest spokojna (długo schodzi bo zanim się nakarmimy, uśpimy to jeszcze z laktatorem muszę posiedzieć) ale w dzień nieźle daję w kość - nic nie jestem w stanie nic zrobić - drzemki z rzadka około 10-15 min..
Też mamy problemy brzuszkowe - trochę się pręży a kupek w ogóle nie chce robić

codziennie prze kąpielą wkładam jej kawałeczek czopka glicerynowego i dopiero wtedy robi

pediatra zaleciła żeby spróbować odstawić nan pro 1 a dać bebilon comfort 1 - muszę podjechać i kupić bo wczoraj już nie miała serca jej włóczyć nigdzie bo było tak duszno, że cała mi się spociła od fotelika w aucie
Liliasia ważne że się już pozbyłyście dziadostwa
Betina dobrze, że mąż czuwa na Twoim relaksem
Żabka, Makunia zazdroszczę wam tego spania w nocy
Zuzkon u mnie też coraz mniej pokarmu ale cieżko się zajmować małą, odciągać i jeszcze próbować coć dom ogarnąć także u mnie to stąd wynika...
Nimitii gratuluje ale tfu tfu nie zapeszam

byle tak dalej!!