Bry.
Trytyka nie mam po prostu wyjścia, funkcjonować muszę nawet na rzęsach ;-) Nie było mi pisane tam jechać...smutno mi :-( A co do jedzenia, to Gabrysia też niechętnie je, zwalam to na upały. Jak wizyta u neurologa?
Madzia gratuluję Mariuszkowi pierwszego ząbka :-)
Deizzi Ignasiowi też gratuluję, też ma jednego? Oliwii zawsze parami wychodziły, ciekawa jestem jak u Gabi będzie, dolne jedynki są praktycznie na wierzchu. W wózku nie przykrywam Gabrysi niczym w takim upale, jak zaśnie i stoi w cieniu.
Zuzkon nie zazdroszczę tych praktyk w takim upale a Kuba z kim zostaje?
Ewelinka u Nas rocznikowo jest 3 lata różnicy, licząc na miesiące 2,5 roku i uważam się to odpowiednia różnica, nie za duża ani mała. Choć im mniejsze to starsze tym ciężej ale chyba zazdrości tak nie przejawia jak starsze dziecko. My zdecydowaliśmy się teraz, w sumie to później już nie chciałam mieć, właśnie też ze względu na dużą różnicę wieku, poza tym cały czas zakładałam że nocek nadal nie przesypialiśmy całych, z pieluch do końca nie wyszliśmy więc jakaś ciągłość będzie i nie trzeba będzie się przestawiać tak z dnia na dzień.
Aleksp hmm co do tego karmienia i zostawiania swojego mleka to też słyszałam o tym. Chociaż na pewno mają gdzie przetrzymywać takie mleko, bo lodówki raczej w kuchni żłobkowej są. Dowiedz się u dyrektorki jak naprawdę jest, jak już będziecie pewni że córcia do żłobka pójdzie. Co do mleka, to Gabi bebiko odrzuciła, moje mieszam jej z bebilonem, pół na pół wypije. Teraz muszę zacząć zmieniać proporcje i dawać więcej mm niż mojego i zobaczymy.
NomiMalone tak jak napisałaś, trzeba myśleć pozytywnie, Gabi raczej też od przyszłego września pójdzie.
Upały mnie dobijają i perspektywa siedzenia przez kolejny weekend w domu...
Dziś u Nas mega upały zapowiadają, ale musimy jakoś to przetrwać.
Oliwia trzyma się nienajgorzej, kaszle jeszcze ale temp już nie ma a Gabi kicha, prycha.
Gabrysię wysypało na klatce piersiowej i na pipusi :-( czerwone krosteczki, podejrzewam że z jedzenia tylko jakiego...
Teraz miała dwa dni przerwy od nowości, a jadła przez ostatnie dni jabłko z marchewką więc sama nie wiem z czego.
Te wysypki mnie rozbrajają, człowiek staje na głowie, robi wszystko by dzieciom nie szkodzić a tu co chwilę coś wyjdzie ni z gruszki ni z pietruszki.
Mnie czekają zabiegi na kręgosłup.