Witajcie Kobietki
Ależ czytania się zebrało:-)
Mru pięknie, że serduszko zobaczyłaś
Kociatka super wieści, dobrze że wszystko już w porządku. Co do napojów próbowałaś może wody z lodem? mi wybitnie smakuję i nic nie zaspokaja lepiej pragnienia
Natalia daj znać co fajnego upolowałaś
W ogóle można by pomyśleć o temacie zakupowym;-)
Rokssa, Kinusia czekamy na wieści z wizyty, oczywiście dobre poprosimy:-)
Betina super, że urlop się udał
Żabka jak przeżyłaś biedulko wczorajszy dzień?
Aniulkas wcale Ci się nie dziwię, że ciężko Ci na dupce usiedzieć ale może faktycznie dopóki krwiak się nie wchłonie to lepiej się oszczędzać
Królowa mi z takiej bezobjawowej ciąży teraz mały diabełek biega i przeszkadza pisać bo wali w klawiaturę
Jeśli chodzi o jedzenie, to ja przychylam się ku opini Aniulkas, oczywiście trzeba zwracać uwagę na to co się je ale lepiej nie popadać w przesadę. Ja jestem wegetarianką, naprawdę dbam o to co jem, papierosów nigdy nie paliłam, picie umiarkowane i przestawałam całkowiecie zanim zaczęliśmy się starać ale jak mnie ochota na colę najdzie czy ciacho to od czasu do czasu pozwalam sobie
Temat poronień jest bardzo trudny ale prawda jest taka, że mamy na to niewielki wpływ, nie mówię o kobietach które piją/narkotyzują się/palą czy o jakiś problemach niezależynych typu odklejające się łożysko czy krwiaki bo wiadomo, że wtedy trzeba na siebie bardzo uważać. Fakty jednak są takie, że zdecydowana większość poronień wynika w błędów genetycznych czy złego połączenia komórek a na to absolutnie żadnego wpływu nie mamy. Mnie osobiście z tym najtrudniej było się pogodzić