hej Kobietki,
Wracam do Was:-) Nie odpiszę na wszystko co działo się od mojego wyjazdu ale już na bieżąco chyba dam radę
Kaniu dzięki za wieści od Kociatki, jak będziesz z Nią miała kontakt życz dużo zdrówka.
Szkoda, że Twoje wyniki nie najlepsze ale skoro gin mówi,że nie ma się co martwić to słuchaj go grzecznie;-) powodzenia na Kolendzie:-) w jakim stroju Oliwka się zaprezetuje na balu?
Kinusia oby pobyt w szpitalu był krótki i uspokoił Cię.
Basiatoja cieszę się, że do domku Cię puścili, zawsze to wygodniej leżeć we własnym łóżku no i do nas łatwiejszy dostęp;-)
Natalia obyś i Ty już w domku została aż do rozwiązania.
Królowa trzymaj się Kochana, pozytywne "fluidy" ślę co by wszystko zakończyło się pomyślnie.
Agula 100 lat dla Córeczki!:-) Super, że z teściową ferię dla dzieciaków udało się załatwić, dla nich atrakcja będzie a Ty sobie odpoczniesz i na spokojnie ostatnie przygotowania załatwisz. My zaś kciuki trzymać będziemy co by Mężo zdążył wrócić na poród.
Nie dziwię Ci się, że poród koleżanki trochę Tobą "wstrząsnął" ja szczerze mówiąc od porodu Jotki lekko zestresowana jestem, w Polsce trochę się nabiegałam, brzuchol stawał się o wiele częściej i skurcze bolesne się pojawiły, rzadko co prawda i nieregularnie więc myślę, że to braxtona-hicksa ale i tak zaczynam myśleć, że jednak wezmę się wcześniej za przygotowania. Miałam poczekać i dopiero po urodzinach Szczepka(8lutego ma) się za wszystko zabrać ale chyba już pod koniec miesiąca zrobię resztę zakupów i spakuję torbę.
Żabka szkoda, że prawka nie udało się zdać, będziemy trzymać kciuki za następne podejście.
Nomi współczuję teściowej, u mnie teść taki wszystko wiedzący i wiem ile to nerów kosztuje.
Patrycja jak tam Piotruś?? Mam nadzieję, że lepiej już, nadal w szpitalu jesteście czy już w domku?
Betina dałaś mi do myślenia też z tymi przygotowaniami, w sumie ja tylko tydzień za Tobą a według usg to nawet mniej bo termin na 3marca, a ponoć drugie dzieciaczki lubią się wcześniej pchać na świat.
Trytka fajnie, że zakupowo sobie poszalałaś, i nie dziwię Ci się wcale tyle cudnych ciuszków teraz jest.
Asińska oby Twój Malec przestał się wygłupiać i posiedział trochę jeszcze w brzuchu gdzie cieplutko i przyjaźnie;-)
Uciekam kłaść Szczepka, my cały czas odsypiamy pobyt w Polsce, tam za dużo atrakcji było i młody z niedospania gorączkować aż zaczął a i mnie to trochę w kość dało