Anka, dla nas teraz każda dawka snu jest błogosławieństwem, więc nie odmawiaj sobie. Ja dziś po średniej nocy wstałam dopiero ok.9:30. A co tam
Agula, masz rację - lepiej, żeby było więcej niż za mało. Ja sama nie kupiłam wiele, ale ostatnio koleżanka obdarowała mnie ciuszkami po swoich dzieciach i tych jest cały ogrom. I tak powybierałam tylko te najlepsze (ok.1/5). Fakt, że bawełna jest już lekko sprana i trochę bardziej sztywna, ale awaryjnie na pewno się przydadzą. Z tego co wiem, jeszcze teściowa ma nam przywieźć poprane już ciuszki, które sama upolowała, więc ubranek pod dostatkiem
Żabka, trzymaj się dzielnie i słuchaj lekarzy! Odpoczniesz dłużej to maleństwo będzie silniejsze

I głowa do góry, niedługo do nas wrócisz!!
Martuska, dziwna sprawa z tym tekstem u Ciebie. Wierzę, że to wkurzające, ale my się rozczytamy, a to najważniejsze!!
Maryńka, kuruj się dzielnie, niech ten bakcyl idzie precz!!!
Truskaffka, moje dziecię też ostatnio mnie boleśnie podkopuje, zwłaszcza u dołu brzucha odczuwam boleśnie każdy jej najmniejszy ruch.. Mam nadzieję, że to nic niepokojącego..
U nas dzisiaj piękne słoneczko i +5C. Ach, jak już chcę wiosnę...
