reklama

Marzec 2013

Anka26,7 dokładnie jest tak jak mówisz.
I Masz rację jak Królowa chcesz powiedzieć swojej przyjaciółce to powiedz.
Ja miałam Aniu podobną sytuację jak Ty, tyle że ja poroniłam a moja siostra była w ciąży, nie chciała mi powiedzieć ale jakoś tak wyszło że przyjechała do domu, m.in żeby zrobić tu usg i cieszyłyśmy się z bijącego serduszka jej fasolki (niestety 2 tc później poroniła). Potem ja byłam w ciąży a Ona znów poroniła, nie chciałam jej mówić ale mama mówiła nie ukrywaj tego przed nią, powiedziałam cieszyła się bardzo choć widziałam smutek w jej oczach. Podobnie jak Ty 3 razy poroniła, a za czwartym się udało, teraz ma 3 miesięczną córcię :-)
 
reklama
Jak narazie tego sie trzymam :-D
Moge miec wszystkie mozliwe objawy i dolegliwosci byle wszystko skonczylo sie szczesliwie:tak:
Ehhh nic musze wyciagnac walizki i zaczac sie pakowac.Chociaz najchetniej poszlabym juz spac:baffled:
 
Corazon, poniekąd można tak powiedzieć, mieszkam w Łodzi od 5 lat :)

Madziarra, ja zapłaciłam 130zł za chyba 8 czy 9 różnych badań (w tym na toksoplazmozę, przeciwciała HIV, przeciwciała na zapalenie wątroby, odczyn Coombsa, WR, cukier i ogólnie morfologię i mocz... chociaż nie wiem czy czegoś nie pokręciłam:P) Tylko grupy krwi nie robiłam bo w marcu jak szłam na operację to miałam robione. Ale to chyba ze 20zł maksymalnie kosztuje. W Łodzi wyszło mi za te same badania prawie 300 zł :eek: także różnica kolosalna. O, a poza tym pani w laboratorium powiedziała że ciężarne mają zniżki na te badania ;)
 
reklama
Jotka u Nas za te badania prywatnie trzeba zapłacić ponad 200 zł a mieszkam w małej mieścinie.
Spadam do łóżka bo już ledwo widzę na oczy.
Kolorowych.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry