U mnie o ciąży wie tylko mąż i teściowa (no i wy). Nie mówiłam jeszcze ojcu i macosze, bo wolę poczekacx z tym do końca i trymerstru (tak na wszelki wypadek). O pierwszej ciąży mąż dowiedział się w okolicach 6 tyg, zaś reszta rodziny w 9 (bo wylądowałam na patologii). Co do Badań, to ja w pierwszej ciąży byłam zwolniona z toxo i HIV, grupę krwi mam wbitą w książeczce honorowego dawcy, więc pewnie i to badanie mi odpuszczą. Co nie zmienia faktu, że reszta badań jest koszmarnie droga. Poza tymj od 4 dni tak mnie mdli non stop, że już nie wiem co robić. Z Wojtkiem było inaczej, teraz to jakaś masakra....