Cześć dziewczyny,
mam nadzieję, że pisząc tutaj niczego nie zapeszę.
Pierwszy pozytywny test robiłam 29 czerwca. W poniedziałek beta w 32dc 116mIU, w 34dc 326mIU w 36dc 823mIU..
Chodziłam na tą betę jak nawiedzona bo w poprzednim cyklu za małe przyrosty były u mnie już zapowiedzią tego co zostało ostatecznie potwierdzone w 8tc czyli ciąża bezzarodkowa. Skończyło się łyżeczkowaniem i przerwą w staraniach.
Mam też synka 3,5 letniego z pierwszej w sumie bezproblemowej ciąży.
Jednak każda z ciąż jest wynikiem wspomagania się farmakologicznie clostilbegytem, bo bez niego miałam cykle bezowulacyjne z uwagi na zdiagnozowane PCOS.
Teraz przyjmuję duphaston 2x dziennie i czekam z niecierpliwością i strachem na pierwszą wizytę 16 lipca, to będzie 6t3d więc mam nadzieję że może już usłyszę jakieś pozytywne wieści.