Papillonek1980
Fanka BB :)
No my też po stratach... w pierwszym trymestrze. O dwóch stratach za dużo. 
Teraz jestem dalej, więc i lęk nieco mniejszy.
Trzeba mieć nadzieję. Nie stresować się rzeczami na które nie mamy wpływu, a zadbać o to, na co mamy wpływ.
Trzeba dbać o siebie, wypoczywać, i wcinać naturalne witaminki. Trzymamy za Was kciuki Kochana. 
Edit: wszyscy mają suwaczek, mam i ja.
Teraz jestem dalej, więc i lęk nieco mniejszy.
Trzeba mieć nadzieję. Nie stresować się rzeczami na które nie mamy wpływu, a zadbać o to, na co mamy wpływ.
Edit: wszyscy mają suwaczek, mam i ja.
Ostatnia edycja: