Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Też mam żal do mojej mamy, i chyba nigdy jej tego nie powiem. Moja wypiera się wielu rzeczy, uważa że nie pamięta, że tak nie było. Nigdy nas nie bili, ale strasznie zaniedbali. Mój tato też pił i pije do dziś, mama przeciwniczką alkoholu, ale to do niej mam żal. Nie interesowala się mną, ani moim młodszym chorym bratem. Oblałam szkole i to siostra ze mną jeździła i załatwiała poprawki. A jak przyprowadziłam pierwszego chłopaka to tylko powiedziala ze mamy sie zabezpieczac, bo był super przystojny a ja przeciez brzydka, a tylko sex mógł go zatrzymac!( To nic że byłam dziewica) Moja mama uważała że ona jest przede wszystkim kobietą a nie matka- te slowa zapamiętam do konca zycia. Niepełnosprawnym bratem opiekowałam się ja, a miałam zaledwie 12 lat. Nigdy nie było pieniedzy ale na nowy korzuch miala! Długo by gadać, gdyby nie siostra skaczylabym pewnie ... Hmm. Nie ważne teraz mam męża, dzieci, dom i o nich trzeba dbać. Dużo z nimi rozmawiam, tłumacze, mówię że kocham, staram się spędzać z nimi tyle czasu ile siły pozwalaja. Nie wiem jak można bardziej dbać o siebie niz o dzieci. Wiem że moja mama się pogubiła, poszla na spotkania AA i od tego się zaczęło, od tego pozal sie Boże terapeuty który ją zmainpilowal i wykorzystał. Ktoś taki nie powinien leczyć. A dobra, mogła bym tak pisać i pisać. Ale każdy ma jakieś przeżycia, które nas ukształtowały, dzięki moim jestem myślę dobra mama, która odda wszystko dla dobra dzieci.Właśnie ja większy żal mam do mamy. Tata pil i szedł zazwyczaj spać i to nie było. To ona "rządziła " w domu... to ona była zmęczona, wkurzona, wymagającą i obrażona....
Teraz jako dorosła osoba trochę ja rozumiem -miała beznadziejnego męża wredna teściowa (mieszkająca z nami i wtracajaca się we wszystko i na każdym kroku ponizajaca i krytykujaca) za dużo dzieci. I do tego własne bardzo trudne dzieciństwo z agresywnym alkoholikiem.... zycie ja przeroslo i starala sie jak mogla najlepiej. paradoksalnie niestety im więcej rozumiem tym mi trudniej. Mam wrazenie ze skoro rozumiem to powinnam jej wybaczyc i sie pogodzic ale nie umiem. Mamy dobry kontakt, często nam pomaga, często się odwiedzamy Ale nie umiem mieć z nią serdecznych relacji. Ciągle wraca do mnie ta mała dziewczynka i jestem zimna i sztywna.
Naszczescie z córka mam super kontakt. Często mówię że ja kocham i przytulam.
Zdrowka! Oby szybko przeszło. mi młoda się smarka, ja też kaszle tak że aż boli w klatce. Ale tak poza tym nic. Młoda spray do nosa a ja mleko z czosnkiemFilip mi choruje, przyszedł z temperaturą wczoraj i tak się męczy na noc [emoji849] chociaż na Polski z Natalią pojechałam, coraz bardziej jej się podoba, a ja tłumacze ciągle, że jej się to przyda (ale jak każde dziecko słucha swojej mamy [emoji23] ), za tydzień pierwsza kartkówka,musi się słówek uczyć [emoji6]
W tabelce więcej panówMy szkoła dopiero w poniedziałek.
Brakuje mi ikonki "przykro mi".
Mam wrażenie, czy po wizytach jakoś chłopcami obrodziło?![]()