reklama

Męcząca wysypka-pokrzywka

Dzień dobry!
Od kilku miesięcy mojego już półrocznego synka męczy wysypka. Byłam już u kilku pediatrów natomiast każdy z nich mówi co innego i na mówieniu niestety się kończy.
Synek nie dostał żadnej maści, ani propozycji leczenia mimo, że dwoje pediatrów twierdzi, że to AZS.
Karmiłam go do 3 miesiąca piersią, potem przeszliśmy na mleko HIPP Combiotic. Takie dostał w szpitalu do dokarmienia. W rodzinie brak potwierdzonego AZS. Inny pediatra twierdzi, że ma skórę łojotokową. Każą jedynie nawilżać, jedna powiedziała, że mam smarować oliwką - spróbowałam tylko raz, ale skóra się zaogniła.
Wysypka to takie krosteczki, szorstkie, skóra jest w tych miejscach bardzo szorstka, do tego występują też takie jakby plamy przypominające pokrzywkę. Główne miejsca występowania to brzuch, czoło, skronia, ręce, okolice sutków. Pod kolanami tworzą się ranki. Wysypka jest swędząca.
Na własną rękę kapę go w krochmalu na zmianę z emolientem, po każdej kąpieli smaruje go całego kremem emolientowym. Szczerze to nie wiem już co robić. Wiem, że od tego powinien być lekarz, ale może ktoś miał styczność z taką wysypką i podpowie jakie badania mogę zrobić na własną rękę? Czuję się bezsilna bo bardzo chce mu ulżyć ale nie chcę też pogorszyć sprawy.
 

Załączniki

  • 1769413750513.jpg
    1769413750513.jpg
    209,1 KB · Wyświetleń: 156
  • 1769413736941.jpg
    1769413736941.jpg
    94,1 KB · Wyświetleń: 58
reklama
Każdy przypadek jest inny, u nas wina był cocolino i Lovela. Emolienty tylko zaostrzały sprawę, pomogło dopiero kąpiel w wywarze z rumianku i to nie codziennie by skóra się unormowała.
 
U nas podobnie, pomogła mustela stelotopia intense, smaruje brzuszek przy każdej zmianie pieluchy. Mieliśmy emotopic ale nie pomagal. Moze warto spróbować, ja kupiłam w Rossmannie.
 
Dzień dobry!
Od kilku miesięcy mojego już półrocznego synka męczy wysypka. Byłam już u kilku pediatrów natomiast każdy z nich mówi co innego i na mówieniu niestety się kończy.
Synek nie dostał żadnej maści, ani propozycji leczenia mimo, że dwoje pediatrów twierdzi, że to AZS.
Karmiłam go do 3 miesiąca piersią, potem przeszliśmy na mleko HIPP Combiotic. Takie dostał w szpitalu do dokarmienia. W rodzinie brak potwierdzonego AZS. Inny pediatra twierdzi, że ma skórę łojotokową. Każą jedynie nawilżać, jedna powiedziała, że mam smarować oliwką - spróbowałam tylko raz, ale skóra się zaogniła.
Wysypka to takie krosteczki, szorstkie, skóra jest w tych miejscach bardzo szorstka, do tego występują też takie jakby plamy przypominające pokrzywkę. Główne miejsca występowania to brzuch, czoło, skronia, ręce, okolice sutków. Pod kolanami tworzą się ranki. Wysypka jest swędząca.
Na własną rękę kapę go w krochmalu na zmianę z emolientem, po każdej kąpieli smaruje go całego kremem emolientowym. Szczerze to nie wiem już co robić. Wiem, że od tego powinien być lekarz, ale może ktoś miał styczność z taką wysypką i podpowie jakie badania mogę zrobić na własną rękę? Czuję się bezsilna bo bardzo chce mu ulżyć ale nie chcę też pogorszyć sprawy.
Poproście o skierowanie do alergologa.
 
Koniecznie do alergologa.
Nie stosuj emolientów na własną ręke, bo możesz pogorszyć sprawę.

U mojego syna podobnie objawiała się nietolerancja mleka.
 
Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Czy dobrym ruchem będzie też zrobienie przed wizytą np panelu pediatrycznego? Czy można do czasu wizyty czymś innym niż emolient załagodzić skórę?
 
Niestety nikt nie odpowie na to pytanie, nie wiedząc jaka jest przyczyna.

Testy alergiczne mogą nie wyjść lub wyjść na zafałszowane.

Osobiście chyba bym spróbowała zadziałać z czymś przeciwalergicznym - np. fenistil krople
Ewentualnie Hitaxa, ale nie wiem czy jest od 6 m-cy (do weryfikacji).

Możesz też poczytać o Latopic - kuracja trwa ok 3 m-cy, ale moim zdaniem to po konsultacji z alergologiem.
 
Moja córka miała podobne problemy, pomogło odstawienie przeze mnie mleka krowiego (karmiłam piersią), u alergologa wyszła alergia na bmk. Dodatkowo nie używam już płynu do płukania. Jak córka podrosła to zaczęła lepiej tolerować mleko, ma jedynie kaszkę na policzkach. A teraz takie zaognione czerwone zmiany pojawiają się niestety wtedy, gdy do prania dodam odrobinę płynu do płukania - co jakiś czas sprawdzam, ale widać tyle syfu jest nawet w niby hipoalergicznych płynach, że raczej to się już nie zmieni…
 
Moja córka miała taką wysypkę ale nie pamiętam czy na całym ciele, pamiętam, że na plecach. Położna kazała mi ją kąpać w moim mleku. Tj. Do wanienki dolewalam trochę mleka, ok. 3dni i było po temacie. Co jakiś czas powtarzałam kurację.
 
reklama
Moja córka miała podobne problemy, pomogło odstawienie przeze mnie mleka krowiego (karmiłam piersią), u alergologa wyszła alergia na bmk. Dodatkowo nie używam już płynu do płukania. Jak córka podrosła to zaczęła lepiej tolerować mleko, ma jedynie kaszkę na policzkach. A teraz takie zaognione czerwone zmiany pojawiają się niestety wtedy, gdy do prania dodam odrobinę płynu do płukania - co jakiś czas sprawdzam, ale widać tyle syfu jest nawet w niby hipoalergicznych płynach, że raczej to się już nie zmieni…
Niestety teraz wszędzie sama chemia, ja piorę w Formil Baby bo od noworodka miał prane w tym ale wtedy miał wysypkę hormonalną, zupełnie inaczej wyglądała, to były takie krostki białawe. Więc nie mam żadnego odniesienia a boje się zmienić. Teraz jak piorę to płuczę w wodzie z octem, ponoć wypłukuje resztę chemii. Ale nic nie wykluczam. Czekamy na wizytę u alergologa.
Moja córka miała taką wysypkę ale nie pamiętam czy na całym ciele, pamiętam, że na plecach. Położna kazała mi ją kąpać w moim mleku. Tj. Do wanienki dolewalam trochę mleka, ok. 3dni i było po temacie. Co jakiś czas powtarzałam kurację.
Ja też na początku kąpałam w swoim mleku, na wysypki hormonalne i na np potówki pomagało. Tutaj jak jeszcze miałam mleko próbowałam i nic :( Czekamy na alergologa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry