No ale ludzie, aborcja to nie jest usuwanie problemu. To nie jest wyrzucenie do śmietnika niepotrzebnej, przeszkadzającej, zepsutej zabawki. To jest życie, mimo ze maleńkie. Ja nie jestem przeciwna aborcji, ale uważam ze to wszystko poszło już za daleko. Po tym wszystkim co się działo dwa lata temu w Polsce, po tych całych protestach zauważyłam ze ludzie zaczęli przesadzać i zrobili z aborcji coś najpiękniejszego na świecie co rząd im odebrał. Nie, aborcja jest dobra i niedobra. Aborcja przede wszystkim nie powinna być uważana jako antykoncepcja… a co do partnera, on jest mimo wszystko ojcem, nie zapłodniła się przypadkowym facetem na imprezie tylko ze swoim partnerem. Patrząc na mojego męża, jaki był szczęśliwy przez cała ciąże, jak bawi się i opiekuje naszym synem, jak się załamał po stracie naszych dzieci, jak płacze przy grobie naszej córeczki… to nie wyobrażam sobie ze aborcja jest sprawa tylko kobiety!