dziś byłam w szpitalu na badaniu. spotkałam się z koleżanką z którą na początku ciąży leżałam na oddziale. a ona do mnie...:rany, jak ty przytyłaś. super. rozbawiło mnie to teraz ale na początku się przeraziłam. a ona faktycznie, tylko brzuszek i to sto razy mniejszy od mojego... jak patrzę w lustrze to bym tak bardzo tego nie spostrzegła;-). no cóż, będę co miała robić po porodzie.