Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Monika, ja miałam ten problem, ale głównie w I trymestrze. A odkąd dostałam żelazo (bo wyniki krwi były takie sobie) to już zupełnie nie mam. Czasem tylko się na chusteczce pojawi jakaś plamka, ale to sporadycznie. A wcześniej miałam taki problem że leciała mi krew i nie mogłam np 15-30 minut zatamować. Może powiedz ginowi o tym, bo może warto byś jakąś niewielką ilość żelaza dostawała.
Ja odkąd biorę magnez w ilości hurtowej to mam straszne biegunki. Pytałam gina i powiedział że niestety jestem chyba w tej grupie skutków ubocznych . Mam zatem więcej pić i tyle.
Jutro zobaczę czy ten magnez działa
Kurcze a ja ostatnio mam tak ze cokolwiek zjem to zaraz jestem mega najedzona..wręcz Mi niedobrze...podejrzewam ze zoladek juz mega scusniety...tez tak ktoras ma? No i te zatwardzenia mnie denerwują.
Co prawda czopki glicerynowe daly rade,ale przecież to tylko dorazna pomoc..
Chcialabym bardzo zacząć chodzic na basen..ale kurcze..po chodzeniu po mieście,zakupach,jak wracam do domu to juz tylko leżenie mnie interesuje
Monika, to lipa. U mnie żelazo całkiem załatwiło sprawę. A może jakiś dupny, słabo wchłanialny preparat dostałaś? Ja biorę Biofer (z kwasem foliowym) i dobrze na mnie działa. Zobacz, poczytaj, może będzie lepszy.
W ciąży tak jest niestety z tym krwawieniem z nosa, jak powiedziała moja ginka. Naczynia krwionośne w śluzówce nosa wychodzą na wierzch i robią się bardzo delikatne. Na początku nie chciała mi nic na to dać (bo to normalne), i dopiero jak morfologia wyszła taka sobie to kazała. A wcześniej mówiła "przyzwyczaić sie i polubić"....
Ikasia, mam to samo. Żołądek wielkości cytryny. Najedzona jestem byle czym i aż mi niedobrze z przejedzenia czasem. A jak jeszcze dzidziol mnie skopie to masakra No i do tego dochodzi pęcherz wielkości orzecha włoskiego. I tak będzie do końca... ech.
a ja jak nigdy mam taką przemianę materii że chadzam do kibelka nawet 2 razy dziennie.....aczkolwiek zastanowiła mnie teraz wypowiedz Anisen o tym magnezie...bo faktycznie jak zaczełam go brac to chyba wtedy tak mi sie polepszyło. Ogólnie od początku nie moge narzekać na zatwardzenia..tzn nie mam ich poprostu ale przed ciaża o matko błagałam o litośc jak szłam do kibelka.
Mnie teraz zaczyna zgaga męczyć
A ja mam skurcze juz kilka z rzedu ci jakies 10 minut...niby niebolesne ale dech mi zabieraja i nieprzyjemne to bardzo... poloze sje sprobuje zasnac i oby minelo...ehh
A tak to tez zgaga (przy chlopcach nie mialam i myslalam ze teraz tez nie bede miec)
Bola mnie lydki i telepie nimi..m mi nogi masuje ale slabo pomaga ehh...
A malu h dzis caly dzien mi w cipce rekoma grzebie no az mnie wszystko boli tam na dole...allla