Cześć cześć, jestem tu nowa, więc chyba wypadałoby się z lekka przedstawić. Jestem mamą 1,5 rocznego Jasia i właśnie w sierpniu, a dokładnie 12 (w piątą rocznicę mojego ślubu) będę tesować. Mam nadzieję, że zrobię miłą niespodzinkę mężowi. Hm... no chyba że nic z "tego" nie wyszło, ale byłoby miło... Tak w ogóle to jestem trochę "po przejściach". Pierwsza ciąża: obumarła, druga: sukces, trzecia: puste jajo płodowe. Teraz będzie czwarta (mam nadzieję) i strasznie ale to strasznie się boję czy się wszystko uda. Mój gin ostatnio stwierdził, że u mnie to jest tak, że co druga ciąża się udaje. To by wypadało, że teraz się uda - zobaczy się.
Trzymam kciuki za wszystkie testowania aby były jak najbardziej owocne.
Lilith, współczuję ci bardzo, wiem co czujesz. Tym razem będzie dobrze.