reklama

Nasze zainteresowania, hobby...

No niestety teraz trzeba sie tylko okiem nacieszać.ALe pocieszam sie tym,że kiedyś dwa kółka i wiatr we włosach wróci!!:tak::tak::tak:
NAPEWNO RACZEJ STANIE W GARAŻU JAKAŚ 750ątka;-):cool:!!
 
reklama
A ja myślę o uszyciu pościeli z bawełny dla dzieci z elementami haftu. No i sprzedawaniu. Ale nie mam maszyny do szycia. Jest u taty ale to jego więc jeśli chcę o czymś takim pomyśleć to skombinować muszę maszynę do szycia.
 
A ja myślę o uszyciu pościeli z bawełny dla dzieci z elementami haftu. No i sprzedawaniu. Ale nie mam maszyny do szycia. Jest u taty ale to jego więc jeśli chcę o czymś takim pomyśleć to skombinować muszę maszynę do szycia.
Willsonka, to nie mam w ogóle głowy do szycia, nie umiem nawet porządnie guzika przyszyć:szok:a co dopiero haft, podziwiam Cie :-)
 
Fela, ja też figurki robię, ale nie z gipsu, a z masy solnej:tak:.

A z tych Waszych pojazdów najbardziej mi się podoba zielony wózek BeatyZ. Super jest!:blink:
Co do braku czasu na hobby to niestety wszytskie mamy go ostatnio mało. Ja zaczęłam w ósmym miesiącu ciązy taki widoczek z jeziorem malować na olejno i od porodu domalowałam tylko trzciny w oddali:-D.
 
DMUCHAWIEC-widze,że zmieniłaś sie na DMUCHAWCA:-D:-D:-D;-)!!!
Dobre i trzciny,heehe:-D!!Ja już dawno nic nie rysłam:-(,ostatni obrazek to myszka micky i tygrys z kubusia puchatka KAROLKOWI,które są w ramce i też kredkami bambino:-D:-)!!!
WILSONKA-bier od taty maszyne i działaj;-)!!!

BEATAZ-mnie ścigole nie ruszają,lecz na paradzie na naszym ślubie była ich większość,ale kawasaki ten na czterech fajne.My też mamy zielony wóz.Tylko ciemny z jasnym ;-)!!!podobny
 
No tak - zmieniłam się na Dmuchawca, postanowiłam być sobą - Dmuchawcem:-D
A co do hobby, to święta się zbliżają i właśnie myślę nad nowymi wzorami kartek świątecznych. Mam ambitny plan, zeby jedna dziennie zrobić:-D Zobaczymy, jak mi się uda.
 
Kurcze dziewczyy, ja to Wam zazdroszcze:zawstydzona/y: Ja to w ogole nie mam czasu dla siebie. Zresztą w sumie totakiej prawdziwej pasji nigdy nie mialam...
Zreszta wszytsko juz chyba pozabierane:-D Szycue i haftowanie zabrała mama, zdolności manualne, artystyczne, plastyczne zabrała siostra, motory są brata blixniaka, komputery starszego brata, a tata porwał kwiatki:-D Zanim zaszłam w pierwszą ciążę to lubiłam sie napartrzec na scigacze, ale tylko popatrzec bo ja to boi-dupa jestem i sie boje szybko jezdzic. Nawet samochodem jechałam max85 przy ograniczeniu do 90:-D Teraz mam tak ze patrze siw w sumie na dzieci, bo niestety mój D jest taki, ze tylko o siebie sie umie zatroszczyc i to tez nie do konca, wiec wszystkie oboweiązki spadają na mnie:-( i dla siebie czasu brak. QA ak juz mam chwile wolną to padam i i tak nic z pasji.... ehhh. Dzieci mi urosną, wygram w totolotka to pojade na Ibize:-D
 
reklama
BEATKO ,ale mi serducho poruszyłaś tymi zdjeciami ze zloTu,aż mie się ryczeć chce~!!!
Rozumiem,że posiadacie motor, można wiedzieć jaki!???:confused::sorry2:

Piesek fajny,napewno z rodowodem:tak::tak::tak:,bo tam tylko takie jeżdżą na wystawy?!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry