)
reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • O tym, dlaczego warto robić usg w ciąży? O pani, która nieoczekiwanie dowiedziała się, że zostanie mamą bliźniąt. O tym co wspólnego ma żel do usg z dźwiękiem rozmawiam z dr Filipem Dąbrowskim. Obejrzyj, bo rozwiewamy wątpliwości

    Opowiedz, jak to jest zobaczyć pierwszy raz maleństwo w brzuszku. Dziękuję Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Nie potrafię sobie poradzić :(

TakaSobieJa1987

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
13 Luty 2019
Postów
50
Rozwiązania
0
Jestem mamą dwóch chłopców.
Po 5 latach siedzenia w domu, bycia kurą domową wyszłam w końcu z domu :) praca na pół etatu, ale weekendowa :) bardzo Mi to odpowiadało :) cała rodzina mówiła mi super, oderwiesz się trochę od monotoni, wyjdziesz do ludzi, zajmiemy się dziećmi. Pełna optymizmu ruszylam do pracy :) 1. 5 miesiąca przepracowalam i jest super... Do momentu. Dzieciaczki się rozchorowaly, raz już byłam na l4 z uwagi na pobyt w szpitalu. Teraz jestem poraz kolejny na l4. :( czar prysł.. Moja mama z teściową (mimo, że się zaoferowaly) odmówiły mi dalszej opieki nad dziećmi. Moją mamę rozumiem, no bo w sumie ma bardzo ciężką pracę fizyczną, teściowa mi odmówiła bo się boi z dwójką siedzieć.
Najlepsze jest to, że mieszkamy razem.. Ona zaś woli siedzieć w ogródku niż pobyć z wnukami. Mąż nie może, ze względu na pracę.
Problemem jest to, że pracuje po 6-7 godzin przez weekend :( no i siłą rzeczy muszę zrezygnować z pracy.
Jestem w strasznym dołku, kocham moje dzieci najbardziej na świecie, ale też chcę wyjść do ludzi, a raczej chcialam :(.
Nie wiem co już mam z sobą zrobić, trochę zawiodłam się na najbliższych osobach. Jak z nimi rozmawiałam, to wywniiskowali... Że jestem samolubem, że rodzina dla mnie nic nie znaczy, że lepiej żebym rozwiodla się z mężem i mu życia nie truła i dzieciom też.
Jestem załamana, roztargniona, zapłakana i tak na prawdę nie mam siły, psychicznej.
Nie mam komu się wygadac, to przynaj mniej tu sobie pozwoliłam napisać.
Jak coś nie tak, moderator może usunąć ten post.
Dziękuję i pozdrawiam.
 
reklama

Fado123

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Styczeń 2019
Postów
2 345
Rozwiązania
2
Przykro mi że masz taką sytuację , ale rozumiem to że chcesz się wyrwać ,szkoda że to praca tylko weekendowa , bo w tyg pewnie dzieci w przedszkolu , a nie myślałaś może jakiejś pracy w tygodniu też na pół etatu ?
 

Fado123

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Styczeń 2019
Postów
2 345
Rozwiązania
2
Ale z 2 strony prosisz tylko o weekend teściową , i dziwi mnie że nie chce pomóc ,czy ona jeszcze pracuję ? czy na emeryturze? Moja mama zrezygnowała z pracy żeby opiekować się synem siostry,ale niestety już mi i reszcie rodzeństwa zapowiedziała że nie da rady na cały etat ,więc ja też będę musiała iść na wychowawczy ,ale nie chce jej zmuszać żeby się męczyła i robiła to na siłę bo wiem że by nie odmówiła
 

TakaSobieJa1987

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
13 Luty 2019
Postów
50
Rozwiązania
0
Przykro mi że masz taką sytuację , ale rozumiem to że chcesz się wyrwać ,szkoda że to praca tylko weekendowa , bo w tyg pewnie dzieci w przedszkolu , a nie myślałaś może jakiejś pracy w tygodniu też na pół etatu ?
Przeglądalam oferty, jak na pół etatu to albo z orzeczeniem, albo studenci itp . W handlu nie tak łatwo :(
 

TakaSobieJa1987

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
13 Luty 2019
Postów
50
Rozwiązania
0
Ale z 2 strony prosisz tylko o weekend teściową , i dziwi mnie że nie chce pomóc ,czy ona jeszcze pracuję ? czy na emeryturze? Moja mama zrezygnowała z pracy żeby opiekować się synem siostry,ale niestety już mi i reszcie rodzeństwa zapowiedziała że nie da rady na cały etat ,więc ja też będę musiała iść na wychowawczy ,ale nie chce jej zmuszać żeby się męczyła i robiła to na siłę bo wiem że by nie odmówiła
Teściowa jest cały czas w domu, jest na wcześniejszej emeryturze od 5 lat..
 

Kikyo

Fanka BB :)
Dołączył(a)
13 Marzec 2019
Postów
500
Rozwiązania
0
A jak jesteś w pracy w weekend to gdzie sa wtedy dzieci?
 

Kikyo

Fanka BB :)
Dołączył(a)
13 Marzec 2019
Postów
500
Rozwiązania
0
W piątek/sobotę mama moja przyjezdzala do mnie, siedziała 2/3 godziny i wracala do domu. Później 1-2 siedziała teściowa
A teraz odmówiły? Co za różnica czy dzieciak chory czy zdrowy? Ciężka sprawa.
Może poszukać opiekunki na ten czas?
 
reklama

TakaSobieJa1987

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
13 Luty 2019
Postów
50
Rozwiązania
0
A teraz odmówiły? Co za różnica czy dzieciak chory czy zdrowy? Ciężka sprawa.
Może poszukać opiekunki na ten czas?
Tak odmówiły. Usłyszałam od nich, że całkowicie rezygnują, nie ważne czy zdrowi czy chorzy. Że ja powinnam być z nimi cały czas, bo taka jest moja rola. Teraz to już za późno, bo rezygnacja złożona.
W końcu mają spokój od dzieci. Tylko zastawiamnie jedno, jak można mieć dość wnuków.
 

Kokoszka356

Fanka BB :)
Dołączył(a)
16 Maj 2018
Postów
7 209
Rozwiązania
0
Jestem mamą dwóch chłopców.
Po 5 latach siedzenia w domu, bycia kurą domową wyszłam w końcu z domu :) praca na pół etatu, ale weekendowa :) bardzo Mi to odpowiadało :) cała rodzina mówiła mi super, oderwiesz się trochę od monotoni, wyjdziesz do ludzi, zajmiemy się dziećmi. Pełna optymizmu ruszylam do pracy :) 1. 5 miesiąca przepracowalam i jest super... Do momentu. Dzieciaczki się rozchorowaly, raz już byłam na l4 z uwagi na pobyt w szpitalu. Teraz jestem poraz kolejny na l4. :( czar prysł.. Moja mama z teściową (mimo, że się zaoferowaly) odmówiły mi dalszej opieki nad dziećmi. Moją mamę rozumiem, no bo w sumie ma bardzo ciężką pracę fizyczną, teściowa mi odmówiła bo się boi z dwójką siedzieć.
Najlepsze jest to, że mieszkamy razem.. Ona zaś woli siedzieć w ogródku niż pobyć z wnukami. Mąż nie może, ze względu na pracę.
Problemem jest to, że pracuje po 6-7 godzin przez weekend :( no i siłą rzeczy muszę zrezygnować z pracy.
Jestem w strasznym dołku, kocham moje dzieci najbardziej na świecie, ale też chcę wyjść do ludzi, a raczej chcialam :(.
Nie wiem co już mam z sobą zrobić, trochę zawiodłam się na najbliższych osobach. Jak z nimi rozmawiałam, to wywniiskowali... Że jestem samolubem, że rodzina dla mnie nic nie znaczy, że lepiej żebym rozwiodla się z mężem i mu życia nie truła i dzieciom też.
Jestem załamana, roztargniona, zapłakana i tak na prawdę nie mam siły, psychicznej.
Nie mam komu się wygadac, to przynaj mniej tu sobie pozwoliłam napisać.
Jak coś nie tak, moderator może usunąć ten post.
Dziękuję i pozdrawiam.
Witaj. Moim zdaniem wcale nie jesteś samolubna! Z tego co piszesz podjęłas decyzję o pracy w porozumieniu z rodziną, która się na Ciebie wypieła. Tak to wygląda więc nie daj sobie wmówić takich rzeczy. Nie mam dla Ciebie dobrej rady co zrobić niestety. Ale życzę Ci aby się wszystko poukładało
 
reklama

Nowe wątki

reklama

Konkursy i testy

Konkurs

Instakonkurs! Świętuj z Befado urodzinowy koniec wakacji!

Zgłoszenia przyjmujemy do 15/09/2019

Konkurs

Wygraj zestawy od Pampers! Konkurs fotograficzny - To już umiem!

Zgłoszenia przyjmujemy do 24/09/2019

Konkurs

Konkurs: Mój czas na sok, moja chwila na sok

Zgłoszenia przyjmujemy do 22/09/2019

Nowe pytania

Do góry