reklama

nie zeszlo jąderko - operacja ...

Temat na forum 'Porady - rozwój i zdrowie dzieci' rozpoczęty przez evika, 17 Maj 2011.

  1. evika

    evika Zaangażowana w BB

    Witam , jutro mam sie stawic z jednym z moich bliźniakow u pani chirurg dzieciecej i boje sie jak nie wiem ...
    Piotrus ma skonczone 8 miesiecy i nie zeszlo mu jedno jaderko . Nasz lekarz mowil ze jak nie zejdzie do poól roku to do chirurga - i dal wlasnie skierowanie .
    Juz przelecialam wiadomosci w internecie na ten temat i mam pytanie , czy nie za wczesnie na oeracje ? Ponoc operuje sie dzieciaczki po roku a nawet 2 latkach ...
    Boje sie niesamowicie , usiedziec spokojnie nie moge ...
    Jutro sie okaze wszystko co i jak .
     
  2. Karolina Isio-Kurpińska

    Karolina Isio-Kurpińska Expert J&J. Porady

    Witam,
    Myślę, że lekarz pediatra skierował Panią z synkiem do chirurga na konsultację - to nie oznacza jeszcze , że maluszek będzie od razu operowany, a na pewno warto pokazać się specjaliście. Jestem przekonana, że chirurg nie podejmie się operacji, o ile nie będzie to absolutnie konieczne. Jeśli zaś uzna, że jest ona potrzebna, to proszę być spokojną - na pewno synek będzie w dobrych rękach, a Pani zdenerwowanie tylko mu się udzieli... Wiem, że to łatwo powiedzieć, żeby się nie denerwować, ale naprawdę Pani spokój to najlepsze, co może Pani ofiarować synkowi.
    Na razie zaś proszę spokojnie przygotować sobie listę pytań, które będzie Pani chciała zadać chirurgowi. Decyzja o operacji musi zostać przez Panią zaakceptowana, proszę więc potraktować wizytę konsultacyjną jako okazję do wyjaśnienia wszystkich możliwych wątpliwości. I raz jeszcze zachęcam, aby spróbować się rozluźnić i nie martwić na zapas...
    Pozdrawiam serdecznie!
     
  3. reklama
  4. evika

    evika Zaangażowana w BB

    dziękuję za odpowiedź :)
    synek dostal skierowanie na usg i operacja raczej będzie , z tym że musi skończyć roczek . Uff ...to jeszcze 4 miesiące . Myślę że do tego czasu się z tym faktem oswoję . Ale i tak już mi żal malutkiego :(
     
  5. elizzz

    elizzz Fanka BB :)

    Mój Maluszek miał robiony taki zabieg jak miał rok i 2 tygodnie. Doskonale wiem co czujesz i wiem też, że zapewnienia, że wszystko będzie ok nic nie dają. :)Pamiętam mój stres i moje nerwy ale przy Kubusiu starałam się panowac nad sobą aby Młody był spokojny.Dziś jest już prawie pół roku po zabiegu. Wszystko zagojone, blizna prawie niewidoczna.Będzie dobrze :)Gdybyś miała jakies pytania, to śmiało pytaj może Ci jakoś pomogę.pozdrawiam serdecznie
     
  6. robaczek_25

    robaczek_25 mama dwóch syneczków:)

    mój synek był operowany jak miał 1,5 roku okazało się po operacji ze jądro i tak by samo nie zeszło bo jakiś tam kanał był za wąski, sama operacja to stres bardziej dla mamy;) owszem trochę płakał po wybudzeniu ale jak się okazało rozkleili mu napletek i stąd był płacz przy sikaniu ale to inna sprawa, a jeśli chodzi o ranę i gojenie to wszystko ok, na drugi dzień już śmigał jakby nigdy nic, została tylko maleńka blizna
     

Poleć forum