hej. moj synek Martin w marcu skonczy 3 latka i zje albo i nie. jak niechce jesc to mowie ze niebedzie ogladanie bajki, albo zabiore talerzyk i wyrzuce jedzenie i niebedzie jadl. co do surowek to nienakladam mu na talerzyk, tylko nam i mowie ze to jest dla mamy i taty, wtedy przewznie chce sprobowac co to jest i jak mu posmakuje to i jemu nakladam. zgadzam sie z tym ze dziecka talezyk powinien byc kolorowy wtedy jest ciekawszy i z checia probuje wszystkiego.niewmuszajcie dziecku jedzienia, bo tymbardziej niebedzie jadlo, byc moze mu niesmakuje to trzeba sprobowac czegos innego, albo mocniej przyprawic, albo krople ketchupu na kanapke to juz zmnienia smak.
Kazdy mnie pociesza ze napewno to chwilowe ze ma kiepski apetyt ale ja widze ze to juz dlugo trwa
Zastanawiam sie tylko skad ona ma tyle energii jak przeciez prawie wcale nie je
Pozdrawiam was.:-)