Moja starsza córka nie gaworzyła prawie wcale. Nie pamiętam tego etapu ale pamiętam, że był moment, że pomyślałam, że chyba już powinna gaworzyć ...ale nagle mając 10 miesięcy zaczęła używać bardzo wielu pojedynczych słów, a mając 12 już potrafiła się nieźle komunikować. Etap gaworzenia chyba przeskoczyła...Do dziś jest naprawdę inteligentnym dzieckiem.
Mając 9 miesięcy nie siedziała, nie siadała, nie raczkowała i nie wstawała przy meblach.
Młodsza córka gaworzyła bardzo szybko i bardzo dużo...i tak jej zostało prawie do 2 roku życia. Mając pół roku raczkowała, wstawała, siadała...ale mówić zaczęła mając grubo ponad dwa...
Mało tego do około 18 miesiąca życia wykazywała całkiem sporo autystycznych cech i intelektualnie do dziś rozwija się znacznie wolniej ( a może powinnam napisać, że inaczej?) niż starsza córka.
Tak bardzo dzieci są różne...
Bardzo dobrze, że chcesz skonsultować to z lekarzem, ale z tego co opisałaś to nie wydaje mi się były powody do obaw.