reklama

Nieobecnosci...

reklama
halo, normalnie ja ciągle się zbieram, zbieram i zebrać nie mogę, niestety Otylka zajmuje cały mój wolny czas, a i tak jej mało,walczymy ciągle z zazdrością, jest coraz lepiej, zaczyna rozumieć, że ma braciszka,nawet ostatnio koledze na placu zabaw powiedziała, pokazując na mnie i wózek: to moja rodzina:) Staram się, aby miała plan dnia taki jak wcześniej, czyli odpowiednio plac zabaw itd, ale to wszystko nie takie proste, najgorzej jest z wieczorami, kiedy muszę karmić,a mała chce aby jej czytać do snu. Cioteczki wybaczcice wiec,że tak nas ostatnio mało,ale myslę, żę pewnie niebawem wszystko unormuje się.
 
Ja ledwo żyję , chrzciny się udały, o 4 rano ruszamy na mazury, mam nadzieję że pogoda dopisze. Mamoot jakbyście dojechali to daj znać.
odezwę się za mniej więcej tydzień i zasypię was fotkami ;-):-D
pa
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry