reklama

Nieobecnosci...

:-D:-D:-Dja jestem..ale bujam sie po szkolach od switu do zmierzchu..a jutro rano jade do lekarza na badania...pozniej szkola, potem spotkanie z kumpela ...cos mi ostatnio na wsyztko czasu brakuje...a spac ostatnio.. zgodnym chorem chodzimy o 20-21:szok::szok::szok::-D:-D...slowo!
 
reklama
i ja jestem. Mam dużo pracy. Ola przeżywa bunt trzy-latka i ma wszystko w nosie a mała ma kolki. Żyjemy. Adam powoli wymięka i tak jest dzielny. Cały czas mi pomaga. Ciekawe ile jeszcze wytrzyma?
 
Mnie bylo mniej bo przez dwa tygodnie mialam gosci (siostre z chlopakiem). Bylo milo miec towarzystwo - zwlaszcza, ze meza na drugi tydzien wywialo do Japonii, a i dzieciaki tez byly tymi odwiedzinami zachwycone. W kazdym badz razie wykorzstalam ten czas dosc intensywnie na nadrobienie kilku spraw i na siedzenie przed komputerem jakos juz czasu nie starczalo.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry