reklama

Nieobecnosci...

reklama
mnie mało bo oczywiście u nas nic nowego- czyli kiepsko - Karol skończył antybiotyk ledwo sie wykurował a Bartek chory - od wczoraj na antybiotyku, dodając do tego ostatniego zeby mamy nieprzespane nocki i mega płacze:( no ale chyba to się w końcu skończy-taka nadzieją żyję...szkoda mi go strasznie, jak zawsze mało płakał to teraz po kilka razy dziennie sesje urządza- nadrabia :(

a spotkanko i owszem - młodego do końca tyg powinnam wykurować
 
reklama
ja melduje, ze zyje(jakossss)...jestem przed egzaminami...wiec ucze sie pilnie...oprocz tego codzienne obowiazki...i jak przychodzi g.19 ja juz nie moge ruszyc reka/noga...do poduszki testy, zadania, wypracowania i juz przed 21 spie...
teraz tez juz w lozku jestem..mala spi(a u mnie jest 18.45- ja wykapana zasypiam...juz panuje u mnie cisza nocna;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry