reklama

Nieobecnosci...

reklama
No to jestem :-)
Wróciliśmy w sobotę i jakoś nie mogę się wygrzebać z domowych robót. Chłopcy szczęśliwi, ale widać, że zmiana otoczenia i trybu życia rozbudza emocje. Muszą się na nowo przyzwyczaić. Zdziczeli mi na tych Mazurach :-D
Ech, dobrze być z Wami. Tylko niemożliwe, żebym te 1,5 miesiąca nadrobiła.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry