Fredka1
Mama czerwcowa 06
Hej. Właśnie wróciliśmy z działki. W tym dniu co odpadłam spontanicznie spakowaliśmy się i wyjechaliśmy. Oj trochę nas nie było. Dzieciaki wyszalały się, opaliły a ja zrelaksowałam się na maxa. Teraz pranie i brutalny powrót do rzeczywistości. Ola trochę przychorowała, najpierw suchy kaszel a później odrywający. Zresztą wszystkich nas położyło ale co tam, grunt to wypoczynek i dobre nastawienie. Został tylko katar i Olci kaszel.

