reklama

Nieobecnosci...

Hej. Właśnie wróciliśmy z działki. W tym dniu co odpadłam spontanicznie spakowaliśmy się i wyjechaliśmy. Oj trochę nas nie było. Dzieciaki wyszalały się, opaliły a ja zrelaksowałam się na maxa. Teraz pranie i brutalny powrót do rzeczywistości. Ola trochę przychorowała, najpierw suchy kaszel a później odrywający. Zresztą wszystkich nas położyło ale co tam, grunt to wypoczynek i dobre nastawienie. Został tylko katar i Olci kaszel.
 
reklama
Hej :-) odkryłam nowe możliwości- mąż uruchomił starego małego laptopa, biorę go na zajęcia, żeby robić czytelne notatki, co ręcznie słabo mi wychodzi, a na nudnym wykładzie mogę wejść na BB czyli przyjemne z pożytecznym :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry