reklama

Nieobecnosci...

reklama
Hallo!!! i my w domciu po urlopie-zjechaliśmy w niedziele ale potem za...eprz z rozpakowywaniem, sprzątaniem, urodzinami, gośćmi...wczoraj jeszcze lekarz w Gdańsku, no i wiadra śliwek do zaprawienia....dziś pierwszy dzień spokojniejszy ale i ostatni bo w poniedziałek do roboty i to z dużymi nadgodzinami od razu:(
urlop udany no i z pogłębiona integracją z Mamootami ;) wrzucę zdjecia to będzie więcej widać:)
 
No to super integracja fajna sprawa ;) a mnie w tym roku strasznie wzięło na rożne przetwory w przyszłym tygodniu na tapetę idą buraczki;) tak wiecie starzeje się chyba;) i nalewki chyba jakieś wyprodukuje. Pati a co do wyglądu to ja złe wyglądam jak za dużo śpię ;) a jak tak do 8 h to wtedy ok
 
reklama
Kasia, fajnie :-) perspektywa urlopu jest bardzo przyjemna, a sam urlop jeszcze bardziej :-)
Ja jakoś nie mam serca do robienia przetworów, zresztą nawet nie mam gdzie trzymać. W tym roku nawet małosolne odpuściłam, pierwsze mi wyszły OK, za drugim i trzecim razem słabe, i dałam sobie spokój.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry