:-):-) My tez witamy wszystkich po przerwie.
U nas ostatni tydzien byl wybitnie domowy w dwoch aspektach. Raz: byl u mnie brat z zona i corka. Dwa: probowalismy nieco zmienic wnetrza: pomalowalismy salon (wkoncu pozbylam sie zoltych scian..youpi), odswiezylam sypialnie (przemalowalam sciany i szafy) i kilka mniejszych detali. Czas uciekl nie wiadomo kiedy a zrobilismy niewiele...ale to wina tego, ze w tym kraju wszystko jest inne wiec musielismy troche experymentowac z farbami, ktore nie zawsze okazywaly sie byc dobre. W rezultacie salon malowany byl 4 razy.
No i przeraza mnie ilosc pracy i czasu ktory trzeba w takie poprawki wlozyc.
Chyba zaczynam tesknic za fajnym i nieduzym mieszkaniem ...