fusik
Mama 2006/2010
Swoją droga to Mamoot nie zazdroszczę :-) ja cały czas jestem z 2 w domu ( choróbska) i już mam dosyć :-) wieczorami mąż do pracy i kąpiele wykonuję sama - i te ciągłe konfikty interesów, najgorzej jak ide usypiac Ulę ( cycek) a Daniel co chwila do mnie przychodzi i miałczy : chcę piciu, chce to , tamto, "mamusiu długo jeszcze ?" ... nie musze dodawać że jak wchodzi do pokoju to Ula jak go słyszy raczej nie myśli o spaniu :-( i tak wokoło ....masakra
