reklama

Nieobecnosci...

reklama
Melduję się! Też miałam bieganinę i nie mogłam wskoczyć na właściwe tory. W sobotę robiłam imprezkę dla dzieciaków na działce przy akompaniamencie powracającej temperatury - i tak było do poniedziałku. Potem jakieś żołądkowe małe sensacje. Do tego półroczny test z angielskiego i tak leciał dzień za dniem. Ale teraz czuję się już ok, test pchnęłam i mogę pisać :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry